R2. M3.: Senators vs. Penguins
Podróż do Kanady rozpoczęta. Wczoraj popołudniu czasu polskiego Pingwiny odleciały do Ottawy gdzie zagrają najbliższe dwa spotkania 2. rundy PO. Pierwsze z nich już dzisiaj.
Zagramy w jaskini lwa. Z pewnością nie możemy liczyć na miłe przyjęcie w Ottawie. Chyba każdy z nas zna już sprawę "przestępcy" Cooka, który celowo faulował Karlssona i sprawę śledztwa właściciela Senators - Eugene Melnyka. Nie znamy jeszcze wyników owego dochodzenia. Być może Melnyk wyświetli je dzisiaj na telebimie podczas meczu? Kto wie. Mnie po hatefeście dla Cooka w Ottawie już nic nie zaskoczy.
Skupmy się jednak na sportowej stronie tego wydarzanie. W serii prowadzimy już 2-0. To Ottawa ma nóż na gardle. Senatorzy chcąc mieć jeszcze w miarę realne szanse na awans muszą dzisiaj wygrać G3 i zdobyć kontaktowe zwycięstwo. Czy im się to uda?
Ciężko powiedzieć. Ottawa ma problemy. Niezbyt dobrze pomiędzy słupkami spisuje się Andersson, który podczas G2 w Pittsburghu został ściągnięty z bramki, ale mimo tego ma zagrać w dzisiejszym spotkaniu. Senators powoli znajdują sposób na naszą grę w PP. Doświadczenie i wnioski wyciągnięte z ostatnich dwóch spotkań mogą zaowocować.
Do składu naszych rywali w dzisiejszym spotkaniu najprawdopodobniej powróci Spezza. Spezza, który leczył kontuzje niemal od początku skróconego sezonu. Bardzo ciężko więc określić jego formę. Możemy się tylko domyślać co pokaże w dzisiejszym spotkaniu. Jednak po tak długiej absencji Spezza nie powinien być dla nas jakimś szczególnie wysokim zagrożeniem. Mimo tego nie można go lekceważyć, musimy stale mieć na niego oko.
Dzisiaj najprawdopodobniej gospodarze rzucą się od razu do ataku. Musimy robić swoje w obronie, liczyć na brak błędów Vokouna i odpowiadać skutecznymi kontratakami, a powinno być dobrze. Jeśli udałoby się nam dzisiaj wygrać w Ottawie G3 awans byłby już na wyciągnięcie ręki. Bardzo wątpliwe jest bowiem to, że Ottawa zdołałaby wygrać cztery mecze z rzędu.
Jeśli chodzi o nasz zespół z pewnością do poprawy jest skuteczność. W G2 oddawaliśmy masę strzałów, przy tak dużej ilości ataków zdobyliśmy tylko cztery bramki. Lepiej strzelać mniej i bardziej skutecznie. Z pewnością ten temat poruszy Bylsma na przedmeczowej rozmowie.
Przewidywany skład Pens:
Kunitz - Crosby - Dupuis
Neal - Malkin - Iginla
Morrow - Sutter - Cooke
Adams - Vitale - Kennedy
Orpik - Martin
Niskanen - Letang
Murray - Eaton
Vokoun
Przewidywany skład Senators:
Michalek - Turris/Spezza - Alfredsson
Latendresse - Zibanejad - Silfverberg
Greening - Smith - Neil
Conacher - Pageau - Condra
Karlsson - Methot
Phillips - Gonchar
Benoit - Cowen
Anderson
Początek spotkania o godzinie 1:30 czasu polskiego. Pora bardzo późna, w dodatku początek tygodnia. Wielu z nas pewnie nie będzie mogło dzisiaj zasiąść przed telewizorami/monitorami i dopingować Pens. Wszystkich tych, którzy jednak będą oglądać spotkanie zapraszamy na nasz meczowy czat. Pozostałych zachęcamy do trzymania kciuków przez sen.
Let's Go Pens!



Komentarze