R2. M2.: Penguins vs. Senators
Seria półfinałowa zaczęła się dla Pingwinów od przyjemnej wygranej. Dzisiaj czeka ich na Konsoli drugie starcie z Ottawa Senators, którzy wydali się zaskoczeni zmianą przeciwnika.
Początek półfinałów okazał się dla nas bardzo udany, podobnie zresztą jak na początku rywalizacji z New York Islanders. Sens wydawali się zaskoczeni faktem, że po drugiej stronie tafli nie ma już podatnych na ataki Montreal Canadiens. Pens wylali na rywali przysłowiowy kubeł zimnej wody. Odpowiedź Sens w dzisiejszym spotkaniu znacznie dokładniej wskaże, jak bardzo są w stanie zagrozić Pingwinom.
Mocną stroną ekipy z Ottawy nadal pozostaje golkiper Craig Anderson. Jego zadanie będzie od teraz trudniejsze, bowiem w poprzednim meczu kontuzję odniósł obrońca Eric Gryba. Potencjalnych zagrożeniem mogą także być skuteczni debiutanci (np. Jean-Gabriel Pageau, autor hat-tricka w meczu #3 z Habs).
Warto przypomnieć, że Sens nie mieli dużych problemów z dotrzymaniem tempa, a nawet narzucaniu swoich warunków, grając 5-5. Jednak gdy tylko Pens zyskiwali przewagę, to zawodnicy ze special teams Senatorów nie byli w stanie wiele zdziałać. W sezonie zasadniczym penalty kill Sens był najlepszy w lidze (88% skuteczności).
Na Konsoli nie było tego widać. W dużej mierze zadecydowała o tym jednak skuteczność Pingwinów, którzy wykorzystują średnio aż 38% power playów. W ciągu siedmiu meczy w playoffach, w przewadze udało im się zdobyć 9 bramek.
Jest jednak coś więcej, bo półfinał zaczął się od bardzo zrównoważonej gry Pingwinów zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Trener Dan Bylsma być może znalazł idealny line-up, bo duża liczba nowych graczy, a także wyleczonych z kontuzji ’starych wyjadaczy’, pozwala mu na częste eksperymentowanie w ustawieniach.
„[Po meczu #1] jesteśmy znacznie bliżej naszego celu. Wprowadzaliśmy krążek w tercję rywali, ruszyliśmy z forecheckiem, dzięki temu byliśmy w stanie dostać się do strefy ofensywnej. Dzisiejszy mecz wyraźnie wskazuje jak musimy grać 5 na 5”, skomentował trener Bylsma.
W bramce Pingwinów ponownie ma wystartować Tomas Vokoun, który ostatnio na 36 strzałów pomylił się tylko raz. Na razie to on wydaje się być numerem #1 w bramce, zastępując Marc-Andre Fleury’ego.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Crosby - Dupuis
Neal - Malkin - Iginla
Morrow - Sutter - Cooke
Adams - Vitale - Kennedy
Orpik - Martin
Niskanen - Letang
Murray - Eaton
Vokoun
Przewidywany skład Senators:
Michalek - Turris - Alfredsson
Latendresse - Zibanejad - Silfverberg
Greening - Smith - Neil
Conacher - Pageau - Condra
Karlsson - Methot
Phillips - Gonchar
Benoit - Cowen
Anderson
Sens na pewno nie wyjadą na taflę w meczu #2 nieprzygotowani, a trener Paul MacLean od ostatniego meczu opracowywał plan ratunkowy. Napastnik Daniel Alfredsson uchylił rąbka tajemnicy.
„Chodzi o to, jakie braki [w grze Pens] jesteśmy w stanie wykorzystać? Jak możemy ich spowolnić, ale nie pozwolić im na wykazanie się umiejętnościami, nie dać ich najbardziej utalentowanym graczom zbyt dużo czasu z krążkiem”, powiedział.
Początek spotkania 18 maja o godzinie 01:30. Do dopingu zapraszamy na nasz meczowy czat!
Let's Go Pens!



Komentarze