R1. M4.: Islanders vs. Penguins
Będzie to drugie spotkanie rozgrywane w Nassau Coliseum, po czym seria ponownie przeniesie się do Pittsburgha. Liczymy, że Pens wrócą do siebie z przewagą 3-1, ale jak pokazał wczorajszy thriller, walka o wygraną raczej łatwa nie będzie.
Gdyby ktoś tak jeszcze sądził, to warto przypomnieć sobie mecz #2. Isles w ostatnich dwóch spotkaniach zaprezentowali się bardziej skutecznie niż na inaugurację serii, korzystając przy tym z rozkojarzenia Pens. Nastawienie ekipy bardzo dobrze określił skrzydłowy Matt Moulson.
„Nie rywalizujemy po to, żeby się zbliżyć do awansu. Chcemy po prostu wygrać tą serię. Wierzymy w siebie”, powiedział.
Wiara w wygraną i bardziej wyraźne zaznaczanie swojej obecności poprzez bardziej agresywną obronę były głównymi punktami podniesionymi przez trenera Jacka Capuano po porażce 0:5.
Tak jak obstawiany był John Tavares w meczu #1, tak samo czołowi atakujący Pens muszą liczyć się z tym, że obrona Islanders będzie miała na nich oko. W szczególności dotyczy to Sida Crosby’ego, Jarome’a Iginli oraz Evgeniego Malkina, którzy łącznie zdobyli w ostatnich trzech starciach 16 punktów.
Naturalnie, takie nastawienie Isles generuje ryzyko, a przy tym dużo okazji dla Penguins, którzy w ostatnim meczu aż trzy bramki zdobyli w przewadze.
Gospodarze dzisiejszego meczu mogą się także spodziewać bardziej agresywnego nastawienia ze strony Pens, którzy w meczu #1 byli w stanie kompletnie ich zdominować, ale w kolejnych dwóch zwolnili, co rzecz jasna przełożyło się na wynik.
Nie pomaga nieobecność Brooksa Orpika, chociaż blueliner wziął już udział w treningu i może wystąpić w meczu #4. Poza nim, w practice session pokazał się także kontuzjowany napastnik James Neal.
Okazji strzeleckich na pewno dostarczy Sid, który w poprzednim meczu popisał się trzema asystami. Akcji nie powinno zabraknąć także ze strony Iggy’ego i Geno.
Tymczasem po stronie Isles bardzo groźni mogą się ponownie okazać Moulson oraz Kyle Okposo, ale jeśli Pens wskoczą na ten samo bieg, co w meczu #1, to największą grozę będą wzbudzać co najwyżej pingwinie maskotki na szubienicach wykonane przez kibiców miejscowych.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Crosby - Dupuis
Bennett - Malkin - Iginla
Morrow - Jokinen - Neal
Adams - Sutter - Cooke
Letang - Eaton
Orpik - Martin
Niskanen - Murray
Fleury
Przewidywany skład Islanders:
Moulson - Tavares - Boyes
Bailey - Nielsen - Okposo
Grabner - Aucoin - Boulton
Ullstrom - Cizikas - Martin
Visnovsky - Strait
Hamonic - MacDonald
Streit - Carkner
Nabokov
Początek czwartego starcia 8 maja o 01:00. Łatwo nie będzie, ale trzymamy kciuki za wjazd do Pittsburgha z trzema wygranymi na koncie. Do dopingu zapraszamy na nasz meczowy czat.
Let's Go Pens!



Komentarze