Mecz 73.: Penguins vs. Kings
Do szczęścia potrzebny tylko jeden punkt - tak można określić ostatnie spotkanie sezonu z Los Angeles Kings, w którym Penguins mają szansę na zagwarantowanie sobie miejsca w playoffach.
W większości bezbarwne spotkanie z Phoenix Coyotes przyniosło Penguins drugą regulation loss z rzędu. Oba spotkania sezonu zgarnęli Coyotes.
Zespół ma jednak szansę na przerwanie tej niekorzystnej serii w starciu z Kings, a do tego przemawia za tym wynik poprzedniego spotkania z 31 stycznia, kiedy Penguins pokonali na wyjeździe Kings (1:4).
Dwa gole i dwie asysty zanotował wówczas Jussi Jokinen. Fin zapunktował także w ostatnim meczu z Coyotes. W całym sezonie zdobył 18 bramek, asystując 33 razy.
Stawką tego meczu jest nie tylko wyrwanie się z impasu, ale także zapewnienie sobie udziału w playoffach. Zespół co prawda plasuje się na szczycie Metropolitan Division z dorobkiem 97 punktów, ale do szczęścia brakuje jeszcze jednego punktu.
Pens tym samym dołączyliby do drużyn Boston Bruins, St. Louis Blues, San Jose Sharks oraz Anaheim Ducks, które już mają pewne miejsce w post-season.
Nie ma jednak wątpliwości, że punkty i pozycja w tabeli nie są teraz głównym zmartwieniem zawodników. Po kontuzji Jewgienija Małkina, błędach i porażce z Coyotes, odbyło się wewnętrzne spotkanie zawodników.
Jak poinformował kapitan Sidney Crosby, nikt nie zamierza zwalać winy za słabsze wyniki na plagę kontuzji. Brandon Sutter dodał do tego, że drużynie potrzebna jest większa dyscyplina i samokontrola. Pens w meczu z Yotes złapali pięć kar, z czego trzy padły w ostatniej tercji.
- Już tydzień lub dwa o tym rozmawiamy. Parę razy się już sparzyliśmy, i to nie tylko przez jedną osobę, ale cały zespół. Musimy być bardziej zdyscyplinowani. Takich kar nie łapie się w playoffach, nie sensu łapać ich także w tej chwili - powiedział Sutter.
Uniknięcie niepotrzebnych osłabień będzie mieć duże znaczenie w starciu z rozpędzonymi Kings. Zespół Darryla Suttera wygrał wszystkie siedem meczy wyjazdowych po olimpiadzie, tracąc w tym sezonie śr. 2,07 gola/mecz, co jest najlepszym wynikiem w lidze.
Chociaż ogólna śr. strzelonych bramek jest niska (2,38), to śr. za ostatnie dziesięć meczy wynosi 3,00. W trakcie tej serii wyróżnił się Dustin Brown, zdobywająć 8 punktów. Czołowy strzelec Kings Jeff Carter ma na koncie 25 bramek.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Crosby - Stempniak
Jokinen - Sutter - Neal
Pyatt - Goc - Gibbons
Glass - Adams - Megna
Niskanen - Maatta
Orpik - Bortuzzo
Despres - Scuderi
Fleury
Przewidywany skład Kings:
Gaborik - Kopitar - Williams
Pearson - Carter - Toffoli
Kings - Stoll - Brown
Clifford - Richards - Lewis
Muzzin - Doughty
Wojnow - Regehr
Mitchell - Martinez
Quick
Początek spotkania o północy z 27 na 28 marca. Zapraszamy Was wszystkich do dopingu Pingwinów poprzez nasz meczowy czat! Nie zapomnijcie także o naszym konkursie urodzinowym :)
Let's Go Pens!



Komentarze