Mecz 70.: Penguins vs. Lightning

To już siedemdziesiąte spotkanie sezonu zasadniczego NHL. Do startu play-offów pozostał niespełna miesiąc. Pingwiny chcąc myśleć o awansie do rozgrywek posezonowych z pierwszego miejsca muszą zacząć regularnie punktować. Dzisiaj okazja na zdobycie dwóch oczek w meczu przeciwko Tampa Bay Lightning. 

Każdy z nas jak najszybciej chce zapomnieć o czwartkowym spotkaniu w Detroit. Pingwiny pomimo niezłej gry ofensywnej przegrały spotkanie na własne życzenie, strzelając sobie trzy gole samobójcze. Nasza obrona nie dość, że ostatnio przypomina ser szwajcarski, to teraz dodatkowo zaczyna trafiać do własnej siatki. 

To już jednak historia. Dzisiaj gramy na własnym lodzie z Tampa Bay. Nie jest to z pewnością zbyt przyjemny rywal dla Pens. Wystarczy choćby sięgnąć pamięcią do rozgrywek play-off z roku 2011. W tym sezonie graliśmy już z Błyskawicami dwukrotnie. Dotychczas szło nam nieźle. Wpierw zwycięstwo 5:4, a potem pewne 3:0 - oba mecze odbyły się na lodzie przeciwnika. Penguins mają więc okazję na zanotowanie sezonowego sweepa nad Lightning. 

Jednak od ostatniego spotkania z drużyną z Florydy sporo się pozmieniało w Tampa Bay. Mowa tutaj oczywiście o wymianie kapitanów pomiędzy Błyskawicami i Strażnikami. W składzie Tampa Bay nie ma już Martina St. Louis, jest za to Ryan Callahan i nowy kapitan w postaci Stevena Stamkosa, który niedawno wrócił do gry po dotkliwej kontuzji i już błyszczy na taflach NHL, notując ostatnio klasycznego hat-tricka. 

W naszym zespole w ostatnich dniach błyszczy nowy nabytek klubu z Miasta Stali - Lee Stempniak. Lee, który miał być ruchem Shero na otarcie łez po Ryanie Keslerze, ostatnio w pierwszej linii spisuje się fenomenalnie, regularnie zdobywając bramki i asysty. 

Jedno różni jednak Pingwiny i Błyskawice. Tampa Bay to w tej chwili drużyna kompletna, nie mająca na swoim pokładzie żadnych kontuzji. Tego samego oczywiście nie można powiedzieć o Pingwinach. Oczywiście coraz bliższy jest powrót Krisa Letanga i Beau Bennetta. Ten drugi ma wkrótce rozpocząć regularne treningi i mecze na naszej farmie. Prócz tego oczywiście brakuje Tomasa Vokouna, Joe Vitale, Paula Martina, Pascala Dupuis, a także Chrisa Connera.

Ciekawostki związane z meczem:
- Marc-Andre Fleury jest bliski przekroczenia granicy 30.000 rozegranych minut na tafla NHL. W tym momencie brakuje mu 62min by dobić do 30tys.
- Craig Adams, który ostatnio zanotował punkt i asystę, jest o jedno otwierające podanie o okrągłej 100 w całej karierze.
- Chris Kunitz po poprzednim spotkaniu wyprzedził na liście najlepiej punktujących zawodników organizacji z Pittsburgha Boba Erreya i Johna Cullena, aktualnie zajmuje 25 miejsce z 273 punktami. Z obecnie grających zawodników Pens przed nim są Sidney Crosby i Jewgienij Małkin
 

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Crosby - Stempniak
Jokinen - Małkin - Neal
Gibbons - Sutter - Adams
Glass - Goc - Pyatt

Orpik - Niskanen
Maatta - Scuderi
Bortuzzo - Despres

Zatkoff

Przewidywany skład Lightning:

Killorn - Stamkos - Johnson
Palat - Filppula - Callahan
Brown - Panik - Purcell
Malone - Thompson - Crombeen

Hedman - Salo
Carle - Gudas
Brewer - Kostka

Bishop

Czeka nas kolejny przyjemny weekend z Pingwinami. Początek spotkania z Tampa Bay już o godzinie 18:00 czasu polskiego. Zapraszamy wszystkich kibiców do dopingu poprzez meczowy czat, a osoby, które będą przebywały poza domem zapraszamy do śledzenia tekstowej relacji live - KLIKNIJ.

Let's Go Pens!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.