Mecz 66.: Flyers vs. Penguins

Po dwumeczu z Caps, Pingwiny czeka teraz podwójne wydanie 'derbów Pensylwanii' z Philadelphia Flyers. Pierwszy mecz wyjątkowo wcześnie, bo już o 18:00!

 


Pierwszy mecz odbędzie się na tafli Wells Fargo Center w Filadelfii. Ekipy do tej pory rozegrały dwa spotkania - pierwsze z nich zgarnęli Pens (1:4), ale drugie padło już łupem Philly (1:2).

Chociaż obie drużyny od zawsze ze szczególnym zaangażowaniem podchodzą do wspólnych pojedynków, to nadchodzący dwumecz ma wyjątkowe znaczenie. Do końca sezonu zasadniczego pozostało jeszcze tylko 17 meczy, a tym samym presja jest zdecydowanie większa.

- Obie drużyny lubią ze sobą grać. To są bardzo intensywne spotkania, za każdym razem atmosfera jest prawie jak w playoffach. To będzie dla nas dobry test przeciwko jednej z najlepszych drużyn na Wschodzie - powiedział kapitan Flyers Claude Giroux.

Zadanie Flyers jest o wiele trudniejsze, bowiem muszą oni walczyć o utrzymanie miejsca w playoffach. Giroux i spółka obecnie plasują się na 4. miejscu w tabeli Metropolitan Division (73 pkt), co daje im 'dziką kartę'. Z tyłu czają się jednak Detroit Red Wings, Washington Capitals i New Jersey Devils, nie tracąc więcej niż dwa punkty.

Penguins o awans mogą być spokojni, prowadząc w tabeli dywizji (92 pkt), ale od niedawna tracąc prowadzenie w Eastern Conference na rzecz Boston Bruins.

O ile Pens raczej nie muszą się martwić punktami, to stałym problemem pozostają kontuzje. Z objawami wstrząśnienia mózgu, z gry wyłączony został ostatnio drugoliniowy napastnik James Neal (22 gole i 27 asyst).

- Nie wiadomo, czy potrwa to od 1 do 2 dni, czy może trochę dłużej. Czasami objawy ustępują i trwa to o wiele krócej - skomentował kondycję Neala trener Pens Dan Bylsma.

Pod znakiem zapytania stoi także występ partnerującego Sidney'owi Crosby'emu Chrisa Kunitza. Ponadto, urazy leczą jeszcze Beau Bennett, Pascal Dupuis, Chris Conner, Kris Letang, Paul Martin i Tomas Vokoun.

Flyers nie muszą zmagać się z trudnościami tego typu, dodatkowo ciesząc się z powrotu doświadczonego bramkarza Ray'a Emery'ego (.898). Trener Craig Berube może więc wybierać między nim a pierwszym bramkarzem Steve'em Masonem (.914).

Bez względu na to, kto zajmie miejsce w bramce, ten będzie musiał uważać m. in. na Crosby'ego, który ostatnio ustrzelił swojego 31. gola w sezonie. Rozpędza się także nowy nabytek Lee Stempniak, grający na lewym skrzydle pierwszej linii. Były napastnik Calgary Flames ma na koncie 3 asysty.

Niedawny mecz z Capitals dał Penguins 3. wygraną pod rząd. W sześciu ostatnich spotkaniach, Penguins nie zdobyli jednak więcej niż 3 bramki. Trener Bylsma zapowiedział, że na mecz z Flyers zespół może nieco zmienić taktykę.

- Ostatnio graliśmy trochę zbyt defensywnie. Musimy lepiej radzić sobie w tercji ofensywnej - powiedział, po chwili dodając jednak, że obrona wcale nie traci na znaczeniu.

W bramce miejsce na pierwsze spotkanie może zająć Marc-Andre Fleury (.918). W ciągu ostatnich 10 meczy, puścił on zaledwie 2,05 gola. W jednym z dwumeczy wystartuje także Jeff Zatkoff (.912).

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Crosby - Stempniak
Jokinen - Małkin - Gibbons
Glass - Sutter - Goc
Pyatt - Vitale - Adams

Maatta - Orpik
Scuderi - Niskanen
Bortuzzo - Despres

Fleury/Zatkoff

Przewidywany skład Flyers:

Hartnell - Giroux - Voracek
Lecavalier - B. Schenn - Simmonds
Read - Couturier - Downie
Van de Velde - Hall - Raffl

Coburn - Timonen
Streit - Grossmann
MacDonald - L. Schenn

Mason

Początek spotkania już dziś (15 marca) o godzinie 18:00. Z racji bardzo przystępnej poty, mamy nadzieję na Wasz liczny doping, jak zawsze za pośrednictwem naszego czatu meczowego! Wszystkich przebywających w tym czasie poza domem zapraszamy do śledzenia tekstowej relacji live - KLIKNIJ.http://www.lajfy.com/match/index/date/2014-03-15/id/97702

Let's Go Pens!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.