Mecz 55.: Coyotes vs. Penguins
Po wyprawie do Los Angeles, Penguins czeka teraz pierwszy mecz sezonu z Phoenix Coyotes. Będzie to drugi mecz, w którym hokeiści Pens będą wspierani przez swoje mamy.
Coyotes co sezon liczą się w walce o playoffy - także obecnie mają na to pewne szanse. Ponownie nie będzie to jednak droga usłana różami, a jeśli Yotes chcą dotrzymać tempa obecnym posiadaczom dzikiej karty, Vancouver Canucks, to muszą zacząć wygrywać.
Forma rywali Penguins jest ostatnio bardzo chwiejna, z tendecją do spadku. Ekipa przegrała 10 ze swoich 15 styczniowych meczy, ostatnio notując porażkę 2:3 z ostatnim zespołem ligi, Buffalo Sabres.
Były jednak niespodzianki, takie jak niedawna wygrana 3:0 z Los Angeles Kings. Kapitan Shane Doan nie jest jednak zadowolony z poziomu gry zespołu.
- Nawet nie wiem, na jakim poziomie się obecnie znajdujemy, bo jesteśmy tylko nieznacznie powyżej przeciętnej, a może i nawet w ogóle się nie wybijamy - powiedział.
Na tym tle, Penguins wypadają oczywiście lepiej, ale nie powinni zlekceważyć rywali. Yotes w trakcie każdego meczu oddają średnio 31,9 strzałów na bramkę rywali (przy śr. 30,5 Penguins), zdobywając 2,82 gola/mecz.
Najlepszy strzelec Coyotes, center drugiej linii Antoine Vermette, ma obecnie na koncie 20 bramek, z czego 8 padło w ostatnich ośmiu spotkaniach. Prawoskrzydłowy na jego linii, Mikkel Boedker, może pochwalić się największą ilością puktów w zespole (15 goli i 22 asysty).
W sumie pierwsze dwie linie ofensywne Coyotes mają na koncie 70 goli, z czego 42 bramki są autorstwa drugiej linii. Dwie czołowe liniie ataku Penguins mogą się pochwalić 102 trafieniami, z czego najwięcej (27) mają na koncie Sidney Crosby i Chris Kunitz.
W niedawnym meczu z Los Angeles Kings błyszczał m. in. Jussi Jokinen, zdobywając 1 gola i wspomagając kolegów 2 asystami. Fina z trybun oglądała oczywiście jego matka, z sam zawodnik był bardzo zadowolony mogąc się jej zaprezentować z tak dobrej strony.
W bramce Pingwinów dzielnie spisywał się rezerwowy Jeff Zatkoff, broniąc łącznie 30 strzałów. Był to jego 12. start w sezonie. Jego miejsce w starciu z Coyotes zajmie najprawdopodobniej Marc-Andre Fleury.
W składzie Pens dalej brakować będzie Pascala Dupuis, Beau Bennetta, Joego Vitale, Chrisa Connera i Tomasa Vokouna. Yotes są w pełni zdrowi, ale w meczu może zabraknąć lewoskrzydłowego pierwszej linii, Tima Kennedy'ego, którego klub umieścił na liście waivers.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Crosby - Gibbons
Jokinen - Małkin - Neal
Glass - Sutter - Megna
Pyatt - Adams - Engelland
Orpik - Martin
Scuderi - Bortuzzo
Maatta - Niskanen
Fleury
Przewidywany skład Coyotes:
Kennedy - Hanzal - Vrbata
Korpikoski - Vermette - Boedker
Doan - Ribeiro - Moss
Bissonnette - Halpern - Chipchura
Ekman-Larsson - Michalek
Morris - Yandle
Schlemko - Murphy
Smith
Początek spotkania o godzinie 03:00 czasu polskiego. Zapraszamy Was do wczesnego rozpoczęcia dnia, najlepiej dopingując Pingwiny za pośrednictwem naszej czatu meczowego!
Let's Go Pens!



Komentarze