Mecz 47.: Penguins vs. Flames

Dwumeczowe tourneé Penguins po Albercie dobiegnie końca w Calgary, gdzie czekają już miejscowi Flames. Ekipa Dana Bylsmy ma szansę na 8. z rzędu wygraną z zespołem gospodarzy.


Do tej pory, wyjazdowa seria w zachodniej Kanadzie przyniosła Penguins po jednej wygranej i porażce. Zespół ostatnio niespodziewanie przegrał z Edmonton Oilers, lokalnym rywalem Flames.

Teraz Pingwiny zjadą na południe prowincji, by na tafli Scotiabank Saddledome zmierzyć się z ekipą z Calgary. Będzie to szansa na przedłużenie serii wygranych z Flames do ośmiu meczów. Jest to drugie spotkanie sezonu obu drużyn - 22 grudnia Penguins wygrali w Konsoli 4:3.

Po porażce z Oilers, motywacja do sięgnięcia po wygraną w Calgary jest jeszcze większa, tym bardziej że Penguins dwukrotnie tracili w ostatnim meczu przewagę.

Oba zespoły z Alberty są bardzo blisko siebie w zestawieniu Pacific Division. Flames wyprzedzają Oilers, zajmując przedostatnie miejsce. Ostatnio, w zespole panuje ponura atmosfera, do czego przyczyniły się dwie wysokie porażki z St. Louis Blues i Phoenix Coyotes.

- Musimy o tym zapomnieć, a w następnym meczu wyjść z pozytywnym nastawieniem i próbować znaleźć jakieś wyjście. Łatwiej sobie radzić, kiedy się wygrywa - stwierdził kapitan Mark Giordano, który do tej pory ustrzelił 5 goli i zanotował 12 asyst.

Flames duże nadzieje pokładają m. in. w Seanie Monahanie. Mimo młodego wieku, pozyskany w ostatnim drafcie center drugiej linii jest jednym z liderów drużyny, notując do tej pory 12 trafień. O jedno więcej ma prawoskrzydłowy pierwszej linii Michael Cammalleri.

Bilans bramkowy drużyny ze wszystkich czterech styczniowych meczów wynosi 4-16. W ostatnich dwóch Flames nie ustrzelili żadnego gola, tracąc za to aż 11.

Statystycznie, Penguins są w kompletnie innym położeniu, ale mają parę słabych punktów, które Flames mogą wykorzystać tak samo jak Oilers. Trener Dan Bylsma wskazał w szczególności na sytuacje, w których Pens niepotrzebnie zbierali kary. Zespół stracił dwa gole grając w osłabieniu, a obrona ponownie nie była dość szczelna.

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Crosby - Gibbons
Jokinen - Małkin - Neal
Glass - Sutter - Pyatt
Adams - Vitale - Engelland

Scuderi - Letang
Bortuzzo - Orpik
Maatta - Niskanen

Zatkoff

Przewidywany skład Flames:

Cammalleri - Backlund - Stempniak
Byron - Monahan - Hudler
Galiardi - Stajan - Bouma
Westgarth - Colborne - McGrattan

Brodie - Giordano
Smid - Wideman
Butler - O'Brien

Ramo

Spotkanie odbędzie się ponownie o 04:00 rano, więc warto wstać wcześnie i na dobry początek dnia podopingować Pingwinów, jak zawsze przez nasz meczowy czat.

Let's Go Pens!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.