Mecz 44.: Penguins vs. Bruins - Podejście drugie

Po bęckach sprawionych Canadiens, Penguins rozegrają dzisiaj wyjazdowe spotkanie z nie mniej wymagającym rywalem w postaci Boston Bruins. Wygrana z B’s zapewni Pens wejście w post-season z pierwszego miejsca Eastern Conference.

Dzisiejsze spotkanie z Miśkami będzie trzecim i ostatnim w tym sezonie. Poprzednie dwa przypadły Penguins, a stawka tego sprawia, że zespół będzie dodatkowo zmotywowany, aby z jedynego występu na TD Garden wywieźć komplet punktów i zagwarantować sobie fotel lidera konferencji.

Na korzyść Pingwinów przemawia fakt, że to na ich rywalach spoczywać będzie większa presja. Ekipa Dana Bylsmy nie przegrała żadnego z ostatnich pięciu spotkań, świetnie radząc sobię pomimo absencji kluczowych zawodników.

Bardzo ciekawie zapowiada się reakcja ze strony Bruins, których poprzednie spotkanie z Buffalo Sabres zakończyło się przegraną 2:3 po karnych. Dla zespołu Claude’a Juliena był to niezwykle emocjonalny wieczór, świeżo po zamachu podczas bostońskiego maratonu.

Przed rozpoczęciem spotkania odśpiewany został hymn narodowy, a po wszystkim nietrudno odczuć było wielkie rozczarowanie zawodników z powodu przegranej.

„Chcieliśmy wygrać ten mecz, jestem rozczarowany, że się nie udało. Chcieliśmy dać kibicom jakiś powód do radości. Walczyliśmy, tego nie odmawiam nikomu. Naprawdę chcieliśmy zdobyć te dwa punkty, mam nadzieję, że dzięki temu na paru twarzach pojawił się uśmiech. Jesteśmy jednak zawiedzeni, że nie udało się wygrać”, powiedział napastnik Bruins Chris Kelly.

Można się zatem spodziewać, że Miśki wyjadą dzisiaj na lód z ogromną determinacją, wolą walki i żywiołowym wsparciem kibiców. Zespół nie odniósł wygranej w swoich trzech ostatnich meczach.

Na ich korzyść przemawiają ostatnie powroty kontuzjowanych first linerów Patrice’a Bergerona i Brada Marchanda. Naturalnie, nie zabraknie także 41-letniego Jaromira Jagra, który całkiem nieźle radzi sobie w starciach ze swoją byłą drużyną (42 punkty we wszystkich 42 meczach przeciwko Pens).

Po stronie Penguins nadal zabraknie Sidney’a Crosby’ego, Paula Martina i Jamesa Neala. Status Evgeniego Malkina jest day-to-day. Spodziewać się jednak można skutecznego wsparcia m. in. ze strony Brendena Morrowa (2 gole i asysta przeciwko Habs) oraz Jarome’a Iginli, który jednak w Bostonie może zostać powitany chłodno, ze względu na fiasko w negocjacjach z klubem w sprawie trade’u.

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Jokinen - Iginla
Morrow - Dupuis - Bennett
Cooke - Sutter - Kennedy
Glass - Vitale - Adams

Orpik - Letang
Murray - Niskanen
Despres - Eaton

Fleury

Przewidywany skład Bruins:

Marchand - Bergeron - Seguin
Paille - Krejci - Horton
Lucic - Kelly - Jagr
Peverley - Campbell - Thornton

Chara - Hamilton
Seidenberg - Boychuk
Bartkowski - McQuaid

Khudobin

Początek spotkania 20 kwietnia o 18:30. Wszystkich zapraszamy na nasz meczowy czat!

 

AKTUALIZACJA

Z powodu trwającej obławy na sprawców zamachów w Bostonie nie wiadomo czy dzisiejsze spotkanie dojdzie do skutku. Na razie odwołane zostały poranne treningu obu zespołów. Bostońska policja zaleca wszystkim mieszkańcom miasta nie opuszczanie swoich posesji. 

Ok. godz. 10.30 wieczorem czasu lokalnego policja otrzymała zgłoszenie o napadzie na sklep przy Kendall Square przy MIT. Kilka minut później policjant odpowiedzialny za ochronę MIT został kilkukrotnie, jak się okazało śmiertelnie, postrzelony w swoim samochodzie. Później podejrzani porwali na pobliskiej stacji benzynowej samochód. Jego kierowca został zwolniony. W trakcie policyjnego pościgu podejrzani ostrzeliwali się policjantom. Doniesienia mówią też o ładunkach wybuchowych rzucanych przez ściganych. Jeden z funkcjonariuszy został poważnie ranny. Podczas wymiany strzałów jeden z uciekinierów - podejrzany w sprawie zamachów w Bostonie - został ranny i zabrany do szpitala w Bostonie, gdzie zmarł. Drugi poszukiwany jest na wolności. Obaj mężczyźni są najprawdopodobniej sprawcami zamachów w Bostonie. Jeden z nich już nie żyje, na drugie trwa obława. (wg. tvn24.pl).

Na razie policja z jednostkami SWAT i FBI szykuje się do obławy domu Dżohara Carnajewa. O sytuacji będziemy informować na bieżąco. 

AKTUALIZACJA NR. 2

Nie mamy jeszcze oficjalnego komunikatu, ale podejrzany najprawdopodobniej wciąż przemieszcza się w okolicach Bostonu. Póki służby nie zatrzymają Carnajewa nie ma szans na rozegranie spotkania. 

AKTUALIZACJA NR. 3

Spotkanie odbędzie się w sobotę o godzinie 18:30. 

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.