Mecz 43.: Penguins vs. Canadiens
Dzisiejsze spotkanie na Konsoli będzie dla obu drużyn generalnym testem przed wejściem w post-season. Wprawdzie oba zespoły mają już playoffy w kieszeni, ale do wzięcia pozostaje pierwsze miejsce w konferencji.
Niezależnie od wyniku, bliżej celu są Pingwiny, mając 7-punktową przewagę nad Habs. Ewentualna wygrana, co prawda, jeszcze nie zagwarantuje im fotela lidera, ale znacząco ich do tego przybliży. Byłaby także trzecią wygraną z Habs w tym sezonie.
Idąc linią najmniejszego oporu, Habs, choćby nawet przegrali wszystkie 6 spotkań do końca sezonu, i tak zrealizują swój cel. Po wygranej z Buffalo Sabres, zespół zapewnił sobie playoffy, jednak zaraz po tym z drużyny uszła para. Po Pittsburgha Canadiens przyjeżdżają po wysokich porażkach z Toronto Maple Leafs (1:5) i Philadelphia Flyers (7:3), zdecydowanie w nie najlepszych nastrojach.
„Odkąd zapewniliśmy sobie miejsce w playoffach, nasza dynamika, koncentracja, uwaga i pracowitość znacząco spadły. Właśnie widzieliśmy tego efekty”, powiedział po pogromie Flyers trener Michael Therrien.
Najsłabszym punktem jest obrona - w ostatnich dwóch meczach rywalom udało się ustrzelić 12 bramek. Bramkarz Carey Price zdecydowanie obniżył loty, a w dodatku kilku ważnych defensorów (Raphael Diaz i Alexei Emelin) jest wyłączonych z gry w powody kontuzji. Kryzys zaognił się na tyle, że w obu ostatnich meczach Price’a (po raz pierwszy w karierze) trzeba było ściągnąć z bramki - zastąpił go Peter Budaj, który będzie od początku bronił w starciu z Pens.
Nadzieję na poprawę dają jednak m. in. dwaj debiutujący w tym sezonie napastnicy, Alexei Galchenyuk oraz Brendan Gallagher. Pierwszy z nich ma na koncie 7 punktów w ostatnich 7 meczach, a drugi 5 punktów w ostatnich 3 meczach. W dodatku, line-up niedawno uzupenił skrzydłowy Rene Bourque. Szansę na grę ma także Brandon Prust.
Dla Pens szansą będzie wątła obrona Habs, a tutaj do akcji wkroczyć powinien w szczególności Brenden Morrow, bardzo skuteczny w rozbijaniu szeregów rywali szczególnie w ostatnich kilku spotkaniach. Naturalnie, liczymy także na kolejny przebłysk talenu Jussiego Jokinena, który w swoich czterech występach dla Pens zaliczył już 5 punktów (2 gole i 3 asysty).
Nie wiadomo, czy w meczu wystąpi Evgeni Malkin. Geno mocno poparzyło słonko podczas ostatniego wypadu na Florydę, i nie wiadomo, czy będzie gotowy do występu. Zabraknie także najprawdopodobniej Sida Crosby’ego, Jamesa Neala i Paula Martina.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Jokinen - Iginla
Morrow - Dupuis - Bennett
Cooke - Sutter - Kennedy
Glass - Vitale - Adams
Orpik - Letang
Murray - Niskanen
Despres - Eaton
Fleury
Przewidywany skład Canadiens:
Bourque - Plekanec - Gionta
Pacioretty - Desharnais - Gallagher
Galchenyuk - Eller - Ryder
Moen - Halpern - White
Gorges - Subban
Markov - Bouillon
Beaulieu - Drewiske
Budaj
Początek spotkania 18 kwietnia o 01:00 w nocy. Zapraszamy do dopingowania Pens w tym ważnym spotkaniu w ramach naszego czatu meczowego!
Let's Go Pens!



Komentarze