Mecz 36.: Penguins vs. Islanders
Po wygranym spotkaniu z Jets i trade’owych newsach przyszedł czas na dywizyjnego rywala – New York Islanders. Dzisiejszy mecz w CONSOL Energy Center jest ostatnim meczem Pingwinów w marcu i także ostatnim spotkaniem w tym sezonie z drużyną z Long Island.
Pingwiny od 14 spotkań pozostają niepokonane. Dodatkowe wzmocnienia, które zapewnił drużynie GM Ray Shero, wysyłają jasną wiadomość – TYLKO PUCHAR. Nikt nie ma więc złudzeń, że w dzisiejszym spotkaniu jesteśmy faworytem.
Jednak spokojnie – każdy fan Pingwinów wie, że spotkania z Islanders wcale nie idą łatwo. Pomimo tego, że wygraliśmy trzy z czterech rozegranych spotkań to w pamięci dalej pozostaje porażka, którą ponieśliśmy na własnym lodzie na początku sezonu – Wyspiarze pokonali wtedy Pittsburgh 4:1. Każdy mecz z NYI kosztuje Pingwiny mnóstwo zdrowia, zwłaszcza obronę, która musi nadążać za szybkimi młodymi napastnikami rywala.
New York Islanders – drużyna, która od kilku sezonów brodzi po dnie tabeli Konferencji Wschodniej. Ale czy aby na pewno? Otóż okazuje się, że krótki 48meczowy sezon jest pełen niespodzianek. Wyspiarze aktualnie zajmują 9. miejsce w konferencyjnej tabeli z dorobkiem 35 punktów uzbieranych w 34 spotkaniach. Miejsce wyżej znajdują się ich miastowi rywale, którzy mają taką samą ilość oczek, lecz jedno spotkanie mniej rozegrane. Ale co najlepsze (zwłaszcza dla Pingwinich fanów), NYI znajdują się o 5 miejsc wyżej w tabeli niż Philadelphia Flyers.
Bardzo możliwe, że dzisiejszy mecz jest przedsmakiem PO – jeżeli Pingwiny utrzymają formę i wejdą do rozgrywek posezonowych z pierwszego miejsca to istnieje prawdopodobieństwo, że w pierwszej rundzie spotkają się właśnie z Wyspiarzami (trochę ryzykowna teza, bo na 8. miejsce faktyczną szansę mają także NY Rangers i Carolina Hurricanes).
NYI aktualnie także mają niezły „flow” – wygrali trzy ostatnie spotkania, a wczoraj podpisali na kolejne dwa lata obrońcę Lubomira Visnovsky’ego. Najlepszy strzelcem i zarazem najlepiej punktującym graczem drużyny jest John Tavares (36 punktów – 21G, 15A).
Przewidywane linie na dzisiejsze spotkanie:
PENGUINS:
Kunitz – Crosby – Dupuis
Morrow – Malkin – Neal
Cooke – Sutter – Kennedy
Glass – Vitale – Adams
W dzisiejszym meczu niemal na 100% NIE ZOBACYZMY Iginli. Dlaczego? Dopiero załatwił wszystkie sprawy administracyjne i dopiero dziś przyjedzie do Pittsburgha. Nie uczestniczył w żadnym treningu, dlatego też najprawdopodobniej pojawi się dopiero w spotkaniu przeciwko Buffalo Sabres.
Orpik – Martin
Despres – Eaton
Murray – Niskanen
Co prawda Paul Martin nabawił się kontuzji, ale najprawdopodobniej jest już wszystko w porządku (badania nie wykazały nic strasznego) i ma pojawić się w dzisiejszym składzie.
Fleury
Po opuszczeniu trzeciej tercji w meczu przeciwko Canadiens Flower przeszedł badania. Okazało się na szczęście, że z naszym bramkarzem wszystko w porządku. Uczestniczył także w czwartkowym treningu drużyny, choć na mecz przeciwko Winnipeg Jets nie pojawił się w składzie, jednak Bylsma powiedział, że nie jest to nic znaczącego. We wczorajszym wywiadzie dodał także, że jeżeli Kwiatuszek będzie czuł się dobrze to będzie starterem w dzisiejszym spotkaniu.
ISLANDERS:
Moulson – Tavares – Boyes
Bailey – Nielsen – Okposo
Grabner – Aucoin – McDonald
Martin – Cizikas – Boulton
Hickey – Visnovsky
Hamonic – MacDonald
Streit – Carkner
Nabokov
Mecz rozpoczyna się o 18.00 naszego czasu (pamiętajcie, że w nocy przestawiamy zegarki o godzinę do przodu!). Oczywiście zapraszamy na nasz meczowy czat.
A teraz wielkanocne życzenie Pingwinich fanów:
PINGWINY, PROSIMY O PIĘTNAŚCIE!!!




Komentarze