Mecz 32.: Penguins vs Islanders
Dzisiaj wieczorem nasze Pingwiny ruszą na taflę w Nassau Colliseum na Long Island, gdzie podejmą ich miejscowi New York Islanders. Najdłuższa w obecnej chwili seria 10 wygranych Pens aż się prosi o przedłużenie.
Ekipy spotykają się po raz czwarty w tym sezonie - w sumie rozegrają ze sobą pięć spotkań. Będzie to starcie zespołów znajdujących się na przeciwnych biegunach. Pens (10-0-0) jadą do Nowego Jorku naładowani energią i chęcią walki po przedłużeniu serii zwycięstw do 10, a Islanders (5-3-2) muszą się głowić nad tym, jak po dwóch przegranych u siebie nie dopuścić do kolejnej.
Na pewno nie będzie to dla Isles łatwe zadanie, szczególnie jeśli wspomną ostatni pogrom, jaki sprawili im Pens. Ponadto, Pingwinki nadal straszą konferencyjnych przeciwników skutecznym atakiem, do czego stawiają im wysoki mur w postaci znacznie szczelniejszej niż niż w pierwszej połowie sezonu defensywy.
Z kolei ostatni mecz Pens to przede wszystkim kapitalna akcja w wykonaniu Sida Crosby'ego, Matta Cooke'a oraz Matta Niskanena, zakończona decydującym golem. Tymczasem golkiper Marc-Andre Fluery popisał się niemal bezbłędną obroną, zatrzymując 28 strzałów.
Isles będą musieli sobie z tym wszystkim poradzić, ale sami też nie są bez szans. Plasującą się na 10. miejscu ekipę od miejsca w czołowej ósemce dzielą 3 punkty. Islanders przegrali ostatnie dwa spotkania przede wszystkim przez słabą grę w trzeciej tercji - w ostatnim meczu z Ottawa Senators przed końcową odsłoną prowadzili 3:1, jednak potem Sens nie niepokojeni strzelili im aż cztery bramki.
"Musimy mieć instynkt zabójcy i zrozumieć, że nie można zwalniać tempa tylko dlatego, że prowadzimy i dobrze gramy. Pierwsze 40 minut ostatnich meczy były udane. Musimy być pewni siebie. Chcemy grać z przewagą. Odbicie się po starcie kosztuje wiele wysiłku," skomentował napastnik John Tavares.
Gospodarze dzisiejszego spotkania są więc głodni zwycięstwa, i na pewno będą chcieli, aby to Pens im go dostarczyli. Na czele ofensywy tradycyjnie stanie Tavares (17 goli i 14 asyst), groźny na pewno będzie również Matt Moulson, lider zespołu pod względem asyst (19). W składzie brakowało Michaela Grabnera, który odniósł uraz ramienia w ostatnim starciu Isles z Pens, ale pojawiają się sygnały, że może być w formie na dzisiejsze starcie.
Na wypadek ataku ze strony rywali, Islanders liczą w dużej mierze na Lubomira Visnovskiego, a także na bramkarza Evgeniego Nabokova, który zaliczył już 25 występów (skuteczność na poziomie 92,8%).
Tymczasem Pens nadal występują bez napastnika Evgeniego Malkina i obrońcy Krisa Letanga w składzie. O ile Letang raczej nie ma szans na występ przeciwko Islanders, to Malkin może się jednak pokazać. Ale nawet bez niego nasza ekipa co mecz udowadnia, że jest w stanie zmierzyć się nawet z najbardziej wymagającymi przeciwnikami.
Przewidywany skład Pens:
Kunitz - Crosby - Dupuis
Neal - Jeffrey - Bennett
Matt Cooke - Sutter -Kennedy
Glass - Vitale- Adams
Martin - Orpik
Niskanen - Eaton
Engelland - Despres
Fleury
Przewidywany skład Isles:
Moulson - Tavares - Boyes
Bailey - Nielsen - Okposo
Cizikas - Aucoin - McDonald
Martin - Reasoner - Boulton
Hamonic - MacDonald
Hickey - Visnovsky
Streit - Martinek
Nabokov
Początek spotkania o północy. Wszystkich zapraszamy na nasz meczowy czat, a Pingwinom życzymy 11. z rzędu wygranej!
Let's Go Pens!



Komentarze