Mecz 25.: Pens vs. Leafs

Po wygranych derbach Pingwiny miały dzień na złapanie oddechu. Jednak dalej pozostają „w trasie” – dzisiaj zmierzą się na kanadyjskich taflach z Toronto Maple Leafs.

Poprzedni mecz pokazał siłę Pingwinich charakterów. A przynajmniej wszyscy mamy nadzieję, że był to pokaz mistrzowskich umiejętności come-backu a nie przysłowiowy fart. Jedno wiemy na pewno – w tej chwili z Geno lepiej nie zadzierać! Oczywiście każda kontuzja jest niepożądana, ale zaryzykuję stwierdzenie, że Małkin po kilku meczowej przerwie gra wyśmienicie! Nie dość, że sam uspokaja kolegów na lodzie (a przecież to Pan Gorąca Głowa) to jego gra nareszcie przypomina, ze zeszło sezonowy tytuł MVP Ligi nie leży zakurzony na półce.

Reszta drużyny też nie prezentuje się z najgorszej strony, choć loty całego zespołu czasami zaniża obrona. Osobom o słabych nerwach radzę nie przyglądać się temu, co nasze formacje defensywne wyrabiają pod bramką Kwiatuszka lub Vokouna. Za to paradoksalnie nasi obrońcy dobrze radzą sobie w tercji przeciwnika, gdzie oddają strzały, świetnie asystują, a nawet grają za bramką przeciwnika! Cóż, Pingwiny bez udziwnień nie byliby sobą.

Dzisiejszy przeciwnik Pittsburgha, Toronto Maple Leafs, zaskakująco dobrze radzi sobie w tym skróconym sezonie. Kilka ostatnich lat Liście spędziły daleko poza ósemką drużyn wchodzących do playoff’ów. Utarło się nawet powiedzenie, że koniec świata będzie wtedy, gdy kibice z Toronto zaczną kupować bilety na mecze rundy posezonowej. Dlatego też radzę zacząć budować schron, robić zapasy w postaci wszelkiego jedzenia w puszkach i zrobić coś, na co zawsze miało się ochotę, bo …. Leafs aktualnie znajdują się na 5. miejscu Konferencji Wschodniej z 30 punktami na koncie (tylko dwa mniej niż Pingwiny!) zdobytymi w 25 rozegranych meczach.
Liderem w klasyfikacji punktowej Toronto jest Nazem Kadri (25 punktów, w tym 11 goli), który w poprzednich kampaniach więcej spotkań rozegrał w AHL niż w dużej lidze. Jak się okazuje 22-letni kanadyjski center był tym, czego Liściom brakowało. Najwięcej trafień na koncie ma z kolei James van Riemsdyk (13 goli), który jest niezwykle niebezpiecznym lewoskrzydłowym. Obrona Penguins z pewnością będzie więc miała dziś pole do popisu.

Przewidywane linie na dzisiejsze spotkanie:

PENGUINS
Kunitz – Crosby – Dupuis
Bennett – Malkin – Neal
Cooke – Sutter – Kennedy
Glass – Jeffrey – Adams

Takie ustawienie ćwiczono dziś na porannym treningu. Wygląda na to, że Vitale będzie dziś healthy-scratch. Poza tym w pełni zrozumiane jest dokoptowanie Bennett’a do spółki Geno-Neal. Młody Amerykanin w poprzednim spotkaniu pokazał kawał dobrej gry, a także „siłę charakteru”, która idealnie komponuje się z wymaganiami dwóch starszych kolegów.

Orpik – Martin
Letang – Niskanen
Despres – Engelland

Czwartą parą trenującą byli Brotuzzo i Eaton, którzy najprawdopodobniej zasiądą dziś na ławce. Ponadto bardzo wiele uwagi podczas treningu poświęcono naszemu PP z Tangerem na niebieskiej.

Fleury

Nie ma jeszcze żadnych informacji na temat obsady bramki, ale wydaję się, że Vokoun zagra jutro przeciwko Islanders.

LEAFS
van Riemsdyk – Bozak – Kessel
McClement – Grabovski – Kulemin
MacArthur – Kadri – Komarov
McLaren – Steckel – Orr

Phaneuf – Holzer
Gunnarsson – Kostka
Franson – Fraser

Reimer

Dzisiejszy mecz jest dość ważny dla Pingwinów. Jeżeli uda się nam wywieźć dwa punkty zbudujemy sobie dość poważną przewagę nad dywizyjnymi rywalami (zwłaszcza jeżeli ci dziś przegrają), a także podgonimy obecnych liderów Wschodu – Montreal Canadiens.

Jedno jest pewne – mecz wcale nie będzie taki łatwy. Poprzednie spotkanie Pittsburgh – Toronto zakończyło się wygraną Liści 2:5.

Zapraszamy do wspólnego kibicowania na naszym czacie!

LET’S GO PENS!!!


 

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.