ECF M3.: Bruins vs. Penguins

W ramach trzeciego spotkania finału Eastern Conference, Pingwiny wystąpią dzisiaj w bostońskim TD Garden. Mając na koncie dwie porażki, jest to dla naszych pojedynek, który trzeba wygrać, aby nie znaleźć się na krawędzi.


Poprzednie dwa mecze na Konsoli aż chce się jak najszybciej puścić w zapomnienie. Bruins zdołali niemal całkowicie zdominować Penguins, szczególnie w drugim starciu. Sytuacja nie rysuje się optymistycznie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę czekające Pens wejście do ’jaskini niedźwiedzia’.

Warto jednak pamiętać, że nie po raz pierwszy rywalizacja Pens toczy się w ten sposób. Od sezonu 1991/92 Pens udało się nadrobić stratę 0-2 i wygrać serię pięciokrotnie, w tym także w playoffach w 2009 roku. Wielu obecnych zawodników dobrze pamięta tamtą walkę.

- Mamy duże doświadczenie, to bardzo pomaga. Czasy są inne, to jest inna drużyna, ale wiemy, że możemy jeszcze powrócić do gry. Chicago [Blackhawks] udało się ostatnio nadrobić stratę 1-3 i wygrać, więc wiemy, że to jeszcze nie koniec - powiedział center Evgeni Malkin. Zespół raczej nie planuje znaczących zmian w taktyce na trzeci mecz.

- Musimy się odbić, nie denerwować z powodu dwóch wcześniejszych porażek, po prostu robić to, co doprowadziło nas do finału konferencji. Jeszcze nie pokazaliśmy, na co nas stać. Postaramy się o to w środę - powiedział kapitan Sidney Crosby.

Lineup Pens raczej nie ulegnie zmianie, a jedyną znaczącą niewiadomą pozostaje obstawienie bramki. Trener Dan Bylsma nie zdecydował, czy wystawi Marc-Andre Fleury’ego czy Tomasa Vokouna.

Także po stronie Bruins nie należy się spodziewać znaczących zmian. Miśki liczą się z tym, że ich goście będą zdesperowani. Sami mają w tym doświadczenie, bo w finale Stanley Cup z 2011 roku musieli nadrabiać stratę 0-2 wobec Vancouver Canucks, sięgając ostatecznie po mistrzostwo.

Nie ma jednak wątpliwości, że to Pingwiny są w trudniejszej sytuacji. Bilans bramek wynosi 1-9, a dotychczas wszechstronna ofensywa nie zdołała złamać obrony B’s (golkiper Tuukka Rask obronił 48 z 49 strzałów). Jest więc o co walczyć.

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Crosby - Dupuis
Neal - Malkin - Iginla
Morrow - Sutter - Cooke
Jokinen - Vitale - Kennedy/Adams

Eaton - Letang
Martin - Orpik
Murray - Engelland/Niskanen

Fleury/Vokoun

Przewidywany skład Bruins:

Marchand - Bergeron - Jagr
Lucic - Krejci - Horton
Peverley - Kelly - Seguin
Thornton - Paille - Campbell

Chara - Seidenberg
Ference - Boychuk
Krug - McQuaid

Rask

Początek spotkania w czwartek 6 czerwca o 02:00 w nocy. Zachęcamy Was do dopingu na naszy meczowym czacie!

Let's Go Pens!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.