ECF M1.: Penguins vs. Bruins
Ponad tydzień czekaliśmy na to spotkanie. Dzisiejszej nocy o godzinie 2:00 czasu polskiego w Consol Energy Center odbędzie się pierwsze spotkanie wielkich finałów Konferencji Wschodniej. Pingwiny wyjadą na lód i zmierzą się z czwartą drużyną sezonu zasadniczego na wschodzie - Boston Bruins.
Wiele mówiło się już o tej serii. Wszyscy wskazują jako faworyta Pingwiny, ale Miśki to nie drużyna pokroju Islanders czy Senators. Tutaj już nie będzie (lub nie powinno) być tak łatwo. W 2. rundzie Bruins pokonali New York Rangers, podobnie jak Pingwiny Ottawę, w pięciu meczach. Obie drużyny skończyły swoje rywalizacje w drugiej fazie rozgrywek PO zaraz po sobie więc nie będzie żadnych wymówek związanych z długą, szkodzącą na morale drużyny przerwą.
Pingwiny w sezonie zasadniczym wygrały wszystkie trzy spotkania z Bruins. We wszystkich meczach Pingwiny strzelały o jedną bramkę więcej niż Boston. PO to już co prawda inna faza rozgrywek, nowa historia, ale warto sobie przypomnieć, że Pittsburgh w sezonie grał lepiej z drużynami z "górnej półki". Podopieczni Dana Bylsmy potrafili pokonać Boston, Montreal czy Washington aby potem przegrać z Tampa Bay lub Buffalo. Może zasada lepszej gry z wyżej rozstawionym rywalem zadziała także teraz.
Penguins mają przywilej lodu. Przywilej, który koniecznie trzeba wykorzystać. Dobrze by było udanie rozpocząć serię. Ewentualne zwycięstwo Bruins w G1 mogłoby dodać tylko naszym rywalom animuszu, a to oznaczałoby piekielnie ciężkie drugie spotkanie w PIT. Jednak jeśli zagramy swoje - zarówno w defensywie, ale szczególnie w ofensywie, na którą podobno nie ma obecnie mocnych, wszystko powinno ułożyć się po naszej myśli. Raask nie należy do najwyższej półki golkiperów, powinien ugiąć się pod oporem naszego ataku.
- Szykuje się niezła rywalizacja, ciężka seria. Boston to bardzo dobry team z dużym potencjałem, mają kilku świetnych zawodników. Przed nami stoi spore wyzwanie - mówił Matt Niskanen po wczorajszym treningu.
W naszym składzie nie powinno być większych zmian w porównaniu z G5 z Ottawą. W bramce niemal na pewno pojawi się Vokoun. Przewidywane linie Pens to:
Kunitz - Crosby - Dupuis
Neal - Malkin - Iginla
Cooke-Sutter-Kennedy
Morrow-Jokinen-Adams
Orpik - Martin
Niskanen - Letang
Murray - Eaton
Vokoun
Niezwykle istotny będzie dzisiaj także doping kibiców zarówno tych obecnych w Consol Energy Center jak i nas, oglądających spotkanie niemal do samego rana. Początek meczu o 2:00. Wszystkich (bez wyjątków!) zapraszamy na nasz meczowy czat!
Let's Go Pens!



Komentarze