Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

The Air Canada Centre

Toronto Maple Leafs
NHL
4:5
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

Maple Leafs - Penguins 4:5 SO - Udany rewanż z Liściami

Pingwiny kontynuują swoją serię. Tym razem podopieczni Dana Bylsmy pokonali Toronto Maple Leafs 5:4 po serii rzutów karnych.

Wyśmienite otwarcie meczu w wykonaniu Penguins zapoczątkował strzał Orpika spod niebieskiej linii, krążek odbił się od jednego z obrońców Maple Leafs i wpadł prosto przed piekielnie skutecznego Jamesa Neala. Następnie zbyt wysoko uniesiony kij Beau Bennetta zaprowadził go prosto na ławkę kar, na której nie musiał długo siedzieć. 12 sekund, tyle czasu potrzebowali gospodarze, aby doprowadzić do bramkowego remisu. Kibiców Maple Leafs uszczęśliwił James van Riemsdyk. Jednak szybko dała o sobie znać podrażniona duma Pingwinów. O ile podczas PP podopieczni Dana Bylsmy wyglądali jak zagubione dzieci we mgle, o tyle w sytuacji 5on5 grali naprawdę rewelacyjnie. Ostra szarża Nielotów trwała w najlepsze. Szybko przewagę tą udokumentował obrońca Kris Letang, który ofensywnym wjazdem w tercję przeciwnika wypracował znakomitą okazję kapitanowi gości. Sidney Crosby zdobywa gola numer 12 w tym sezonie. Dokładnie 50 sekund później Pingwiny powiększyły swój dorobek i dopisały trzeciego gola na swoje konto. Akcję rozpoczął rewelacyjnym podaniem Evgeni Malkin, mocny strzał oddał Paul Martin, a Beau Bennett dobrze odnalazł się pod bramka przeciwnika dobijając uderzenie starszego kolegi.

Druga tercja zaczęła się bardzo spokojnie. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce dopiero w 7 minucie tej odsłony, kiedy to po strzale Crosby'ego krążek trafił w słupek bramki strzeżonej przez Reimera. Chwilę później Penguins po raz kolejny pokazali jak nie należy grać w osłabieniu. Po 17 sekundach gry w przewadze Maple Leafs zdobywają kontaktowego gola autorstwa Fransona. Ten sam zawodnik kilka minut później kolejny raz znalazł drogę do bramki, jednak tym razem swojej. Najwięcej udziału przy tym golu po stronie Penguins miał Pascal Dupuis. Podając gumę zza bramki nabił defensora gospodarzy. Radość w ekipie z Pittsburgha trwała tylko jedną minutę. Clarke MacArthur strzałem z nadgarstka pokonał Fleury'ego.

Trzecia, a zarazem najciekawsza część meczu rozpoczęła się od dobrego podania Bennetta do Malkina, a Rosjanin nie wykorzystał szansy na zdobycie swojego pierwszego gola w tym meczu. Z upływem każdej minuty w tercji Penguins robiło się coraz bardziej gorąco. Cała tą sytuacje pogorszyła kara Orpika, po której goście jeszcze bardziej ofiarnie musieli bronić korzystnego dla nich wyniku. Ostatnie minuty spotkania były bardzo szybkie. Zawodnicy z Toronto konsekwentnie dążyli do wyrównania stanu meczu, co udało się Philowi Kesselowi. Skrzydłowy Leafs dobił strzał Fransona i zdobył swojego 7 gola w tym sezonie. Wniebowzięci kibice gospodarzy głośnym dopingiem sugerowali swoim ulubieńcom, że chcą pełnej puli punktów jeszcze w regulaminowym czasie gry. Końcówka zdecydowanie należała do przedstawicieli stanu Ontario, którzy raz po raz wypracowywali sobie groźne sytuacje bramkowe. Jednak mecz w ostateczności zakończył się wynikiem 4-4 i nadszedł czas na dogrywkę.

Nerwy, nerwy i jescze raz nerwy. Tak przedstawiała się sytuacja po stronie wszystkich sympatyków Pingwinów z Pensylwanii. Podobieczni Randy'ego Carlyla osiągneli chyba zenit swoich możliwości i nie pozwolili w tym meczu już dojść do głosu przeciwnikom. Niewiele zabrakło aby krążek znalazł się w bramce Fleury'ego.

Po rzutach karnych zwycięstwo Pingwinom dali Neal i Crosby, a po stronie Leafs pudłowali Bozak i Kadri.

Podsumowując, cieszyć na pewno mogą kolejne dwa punkty i cztery zwycięstwa z rzędu, no ale... Fatalna gra w Power Play (0/4) i jescze gorsza w PK (2/3), zdecydowanie powinna martwić każdego kibica Nielotów. Wznowienia na poziomie niecałych 40% i wyraźne rozluźnienie w końcówce spotkania również nie napawa optymizmem. Jednak miejmy nadzieję, że już jutro wszystkie wyżej wymienione aspekty zostaną poprawione i podobieczni Dana Bylsmy powalczął o kolejne zwycięstwo w Consol Energy Center.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Toronto Maple Leafs - Pittsburgh Penguins 4:5 SO (1:3;2:1;1:0;0:0;0:2)

Bramki: 8. Van Riemsdyk (Kessel, Phaneuf), 31. Franson (Kessel, Phaneuf), 35. MacArthur (Phaneuf, Frattin), 56. Kessel (Fraser, MacArthur) – 1. Neal (Niskanen, Letang), 15. Crosby (Letang, Bennett), 16. Bennett (Martin, Malkin), 34. Dupuis (Crosby), 65. Neal

Komentarze