M43.: PIT - NYR 5:3 - Wypunktowani Strażnicy
Konsola nadal niezdobyta. Pingwiny bez większych problemów pokonują New York Rangers 5:2. Świetne zawody rozegrali Jussi Jokinen oraz Chris Kunitz, którzy zanotowali tej nocy po dwa trafienia.
Pokaźna zaliczka
W wyjściowym składzie na mecz z Rangers pojawił się nasz najnowszy nabytek - Taylor Pyatt. Taylor w swoim inauguracyjnym spotkaniu jako Pingwin miał od razu możliwość starcia ze swoją byłą drużyną. Przez ostatnie dwa lata Pyatt występował bowiem w drużynie Strażników. Ex-Strażnik został przypisany do gry razem z Vitale i Adamsem.
Początek spotkania to dosyć ospała gra ze strony obydwu zespołów. Penguins z minuty na minutę stwarzali jednak coraz większe niebezpieczeństwo pod bramką Lundqvista. W 9. min meczu Adams nie zdołał pokonać leżącego już na lodzie golkipera gości, obijając jedynie słupek bramki. Craig nie może przełamać swojej fatalnej passy, Adams nie punktował w żadnym spotkaniu począwszy od 1 listopada 2013 roku.
W 12. minucie przyszło to czego nam tak bardzo brakowało w poprzednim spotkaniu. Mowa tutaj oczywiście o grze w przewadze. Pingwiny już pierwszy okres gry w PP zdołały zamienić na gola. Crosby, tuż przed bramką Lundqvista, odegrał krążek łyżwą do Kunitza, a ten bez większych problemów wpakował gumę do siatki, otwierając wynik spotkania.
Pod koniec tercji Pittsburgh popisał się jeszcze jedną świetną akcją, po której padła druga bramka. Gibbons kapitalnie podał zza bramki do stojącego przy słupku Jokinena, który chwilę po tym umieścił gumę w samym okienku bramki Henrika. Po 20. minutach gry Pingwiny miały pokaźną, dwubramkową przewagę na dalszą część meczu.
Jussi po raz drugi
Druga tercja rozpoczęła się od kolejnej fantastycznej akcji duetu Jokinen - Gibbons. Gibby podał na środek do Jussiego, a ten strzałem z backhandu zdołał wepchnąć krążek do bramki przyjezdnych.
Pingwiny gromiły Strażników. Ogromna w tym zasługa Flowera, który z pewnością nie mógł narzekać na brak pracy. W drugiej tercji goście aż 14-krotnie zmusili naszego golkipera do interwencji. Fleury w swojej bramce spisywał się jednak kapitalnie, notując szereg efektownych parad bramkarskich.
Końcówka drugiej odsłony należała jednak już do Pens. W 39. minucie Kunitz idealnie podał do Crosby'ego, który przepięknym strzałem z backhandu pokonał Lundqvista. W tym momencie Pittsburgh prowadził już 4:0.
Pobudka Strażników
Trzecią tercję Penguins rozpoczęli od kolejnej udanej gry w osłabieniu. Pittsburgh w finalnej odsłonie nie oszczędzał zawodników Rangers. Kilku z nich otrzymało od Pens solidne bodiczki, po których przez dłuższy czas zbierali się z lodu.
Flower nie zdołał zachować czystego konta do końca spotkania. W 48. minucie mocnym uderzeniem z nadgarstka popisał się Zuccarello zdobywając tym samym pierwsze trafienie dla Rangers. Pięć minut później guma ponownie wylądowała w bramce Pingwinów, ponownie za sprawą Zuccarello i zrobiło się niebezpieczne 4:2.
Pingwiny na szczęście szybko odpowiedziały na drugą bramkę gości. Nieco ponad minutę po drugim golu NYR, Lundqvista po raz kolejny pokonał Kunitz i drużyna z Miasta Stali ponownie odskoczyła na trzybramkowe prowadzenie. W ostatecznym rozrachunku Pingwiny pokonały New York Rangers 5:2.
Następne spotkanie w najbliższą niedzielę o 19:00 (!) czasu polskiego. Tym razem rywalem Pens będzie Winnipeg Jets.
Multimedia w godzinach porannych.
Pittsburgh Penguins - New York Rangers 5:2 (2:0;2:0;1:2)
Bramki i asysty: 14. Kunitz (Crosby, Niskanen), 19. Jokinen (Gibbons, Vitale), 22. Jokinen (Gibbons, Sutter), 39. Crosby (Kunitz), 53. Kunitz (Crosby, Neal) – 48. Zuccarello (Pouliot, Brassard), 52. Brassard (Zuccarelo)
Penguins: Fleury (Zatkoff) – Orpik, Despres, Maatta, Niskanen, Scuderi, Bortuzzo – Kunitz, Crosby, Neal – Jokinen, Sutter, Gibbons – Pyatt, Vitale, Adams – Glass, Sill, Engelland.
Rangers: Lundqvist (Talbot) – McDonagh, Girardi, M. Staal, Stralman, Moore, Allen – Kreider, Stepan, Nash – B. Richards, Hagelin, Zuccarello – Pouliot, Brassard,Callahan – Boyel, Moore, Dorsett.
Sędziowali: Kimmerly, O'Halloran – Driscoll, Shewchyk.



Komentarze