Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

CONSOL Energy Center

Pittsburgh Penguins
NHL
5:1
Final Score
Montreal Canadiens
NHL

M50.: PIT - MTL 5:1 - Udany rewanż z Habs

Fatalne wrażanie po meczu z Panthers zatarte. Pingwiny bez najmniejszych problemów pokonały na własnym lodzie Montreal Canadiens 5:1. Dwie bramki zaliczył Jussi Jokinen.

Jokinen na otwarcie

Pierwsze minuty spotkania to dosyć spokojna gra ze strony obydwu zespołów. Częściej przy krążku znajdowali się jednak zawodnicy drużyny z Miasta Stali, którzy zdołali otworzyć wynik w 9. minucie spotkania. Wówczas Małkin popisał się kapitalnym podaniem do Jokinena, który wpakował gumę do niemal pustej bramki Habs.

Nasza gra w przewadze ponownie pozostawiała wiele do życzenia. Penguins mieli spore problemy ze spokojnym rozegraniem zamka w tercji przeciwnika. Mimo tego w 15. minucie, podczas naszego drugiego PP w spotkaniu, udało się podwyższyć prowadzenie na 2:0. Pyatt zmienił tor lotu krążka po strzale Niskanena spod niebieskiej i Price po raz kolejny musiał wyciągać krążek z własnej siatki. 

Na drugą bramkę Pens goście odpowiedzieli dosyć szczęśliwie minutę później. Bourque pokonał Flowera strzałem z ostrego kąta zdobywając kontaktowe trafienie dla Montrealu. Gol dla Canadiens został uznany dopiero po analizie wideo kilkanaście sekund po akcji Habs, guma bowiem po uderzeniu Rene w ułamku sekundy odbiła się od słupka i wypadła z bramki.

W finalnych minutach tercji goście złapali wiatr w żagle, częściej zagrażali bramce Flowera, dodatkowo w ostatniej minucie grali z liczebną przewagą jednego zawodnika. Dobra postawa Flowera pozwoliła nam jednak zjechać z lodu do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Potwierdzenie przewagi

Druga tercja na początku toczyła się w szybkim i w miarę wyrównanym tempie. Jednak im dalej w mecz tym przewaga Pingwinów była coraz bardziej wyraźna. Ku naszej uciesze w drugiej tercji do siatki trafiał tylko Pittsburgh, i to aż trzykrotnie. 

Pens na dwubramkowe prowadzenie ponownie odskoczyli w 26. minucie po kolejnej ładnej akcji naszych skandynawskich zawodników. Maatta świetnie podał do Jokinena, który strzałem z pierwszej zaliczył swoje drugie trafienie tego wieczora.

W drugiej odsłonie wróciło także nasze stare, dobre PP. W 31. minucie na ławce kar ponownie znalazł się Subbon i Pens mieli kolejną okazję na podwyższenie prowadzenia. Guma wędrowała pomiędzy poszczególnymi zawodnikami jak po sznurku i Crosby zdołał zakończyć dobrze rozegrany zamek kolejną bramką dla Pittsburgha.

W 36. minucie Małkin popisał się kapitalną indywidualną akcją. Geno wjechał do tercji Montrealu, minął obrońców Habs i pokonał Price'a z najbliższej odległości. Było już 5:1, a w bramce Canadiens w tym momencie pojawił się Budaj. 

Bezbramkowe zakończenie

Na początku trzeciej tercji Canadiens ponownie ruszyli do ofensywy próbując zmniejszyć rozmiary swojej porażki. Przyjezdni nie mogli jednak znaleźć sposobu na pokonanie naszego golkipera, który raz po raz popisywał się świetnymi interwencjami. 

Ostatnia odsłona spotkania nie należała do najciekawszych. Widać było, że Pingwiny zaczęły już powoli oszczędzać siły na jutrzejsze spotkanie z Islanders. W 55. minucie doszło do dosyć niecodziennego wydarzenia. Rękawice na lód zrzucili... Fleury i Budaj. Sędziowie jednak nie dopuścili do pojedynku, odciągając od siebie golkiperów. 

Ostatecznie spotkanie, po bezbramkowej trzeciej tercji, zakończyło się zwycięstwem Pens 5:1. 

Kolejne spotkanie już jutro. Pingwiny pakują sprzęt i udają się na Long Island gdzie jutro rozegrają swoje 51. spotkanie w sezonie. 

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Pittsburgh Penguins - Montreal Canadiens 5:1 (2:1;3:0;0:0)

Bramki i asysty: 9. Jokinen (Małkin, Niskanen), 17. Pyatt (Niskanen, Martin), 26. Jokinen (Maatta, Neal), 32. Crosby (Letang, Kunitz), 36. Małkin (Scuderi, Orpik) – 18. Bourque (Briere, Prust)

Penguins: Fleury (Zatkoff) – Martin, Orpik, Scuderi, Letang, Maatta, Niskanen – Kunitz, Crosby, Kobasew – J. Jokinen, Małkin, Neal – Glass, Sutter, Pyatt – Adams, Sill, Megna.

Canadiens: Price (Budaj) – Markow, Subban, Beaulieu, Gorges, Murray, Bouillon – Pacioretty, Desharanis, Gallagher – Eller, Plekanec, Gionta – Bourque, Briere, Prust – Leblanc, Bournival, Moen,

Sędziowali: St. Laurent, Rehman – Arnell, Murphy.

Komentarze