Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

CONSOL Energy Center

Pittsburgh Penguins
NHL
5:1
Final Score
Dallas Stars
NHL

M68.: PIT - DAL 5:1 - Top line zapewnia zwycięstwo

Plama po weekendowych porażkach zamazana. Pingwiny po świetnym spotkaniu pokonują Dallas Stars 5:1. Kapitalny mecz rozegrała pierwsza linia Pittsburgha, która zdobyła cztery z pięciu bramek. Do składu powrócił Chris Kunitz oraz James Neal.

Pojedynek z Gwiazdami rozpoczęliśmy zupełnie inaczej niż weekendowe mecze z Flyers, w tym spotkaniu było widać jak duży wpływ na postawę całego zespołu ma obecność kluczowych zawodników w składzie meczowym. Mimo, że Dallas podobnie jak Philadelphia walczy o play-off, to był inny rodzaj przeciwnika i inna gra Pingwinów.
Już na początku meczu otrzymaliśmy możliwość gry w przewadze, której co prawda nie zakończyliśmy golem, ale stworzyliśmy spore niebezpieczeństwo, a Kunitz pomylił się o centymetry. Chwilę później Penguins cieszyli się ze zdobytej bramki, Adams powalczył o krążek w rogu lodowiska, odegrał do Crosby'ego, który fantastycznie wyczekał bramkarza i strzelił nie do obrony. Przyjezdni odpowiedzieli trafieniem Tylera Seguina z 13 minuty. Najlepszy strzelec Stars w tym sezonie zmienił tor lotu krążka po uderzeniu Daleya i zaskoczony Zatkoff nawet nie podjął próby interwencji. Jak się później okazało był to jedyny raz tego wieczoru kiedy goście pokonali bramkarza Pingwinów, później krążek lądował tylko w bramce Stars. Niespełna 3 minuty po trafieniu Seguina, swój powrót do gry udanie potwierdził Kunitz. Najpierw rozegrał krążek ze Stempniakiem, Lee uderzył na bramkę, gumę "wypluł" Lehtonen, a Chris z dobitki zdobył gola na 2-1. 

W drugiej wyrównanej odsłonie Pingwiny zdołały zdobyć jednego gola. Premierowe trafienie w barwach Pens zaliczył Stempniak. Były gracz Calgary Flames ładnie wprowadził krążek do tercji przeciwnika i odegrał do Crosby'ego, ten znalazł niepilnowanego Kunitza. Świetnie pod bramką Lehtonena pokazał się Stempniak, otrzymał podanie i bez trudu podwyższył wynik meczu. Pomiędzy trzecim i czwartym golem dla Pingwinów kilka dobrych interwencji zanotował Zatkoff, dając pewność reszcie zespołu co do swojej postawy.

Trzecia tercja pod względem wyniku również należała do gospodarzy, choć to przyjezdni oddali więcej strzałów na bramkę. Nie minęły pełne dwie minuty ostatniej odsłony spotkania, a Crosby i kibice w Consol Energy Center mogli cieszyć się z kolejnego trafienia. Strzał z niebieskiej linii oddał Matt Niskanen, "guma" pod drodze trafił któregoś z zawodników Dallas i szczęśliwie trafiła do niepilnowanego kapitana Penguins, który dopełnił formalności 4-1. Golem na 5-1 odkuliśmy się trochę za ostatnie bramki tracone w przewadze. Tym razem to nasz zespół cieszył się z pokonania goalkeepera rywali podczas gry w osłabieniu. W boksie kar przebywał Małkin, kiedy to akcję wyprowadzili Gibbons z Sutterem. Pierwszy wykonał podanie z wykorzystaniem bandy czym stworzył doskonałą okazję Brandonowi. Środkowy trzeciej formacji okiwał bramkarza, ale trafił w słupek. Na szczęście krążek odbił się jeszcze od zdezorientowanego Lehtonena i o milimetry przekroczył linię bramkową, a sędzia po analizie wideo uznał gola.
 

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Pittsburgh Penguins - Dallas Stars 5:1 (2:1;1:0;2:0)

Bramki i asysty: 5. Crosby (Adams), 16. Kunitz (Stempniak), 34. Stempniak (Kunitz, Crosby), 42. Crosby (Niskanen, Stempniak), 53. Sutter (Gibbons, Bortuzzo) – 13. Seguin (Daley).

Penguins: Zatkoff (Fleury) – Maata, Orpik, Scuderi, Niskanen, Bortuzzo, Despres – Kunitz, Crosby, Stempniak – Jokinen, Małkin, Neal – Vitale, Sutter, Adams – Glass, Goc, Gibbons.

Stars: Lehtonen (Thomas) – Goligoski, Daley, Jo. Benn, Dillon, Connauton, Gonchar – Ja. Benn, Seguin, Nichuskin – Cole, Eakin, Sceviour – Roussel, Fiddler, Garbutt – Whitney, Mueller, Chiasson.

Sędziowali: McCauley, Walsh – Heyer, Mach.

Komentarze