Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

CONSOL Energy Center

Pittsburgh Penguins
NHL
2:4
Final Score
Buffalo Sabres
NHL

Penguins - Sabres 2-4: Szable ponownie przerywają serię

Seria przerwana. Pingwiny przegrywają na własnym lodzie z Buffalo Sabres 4:2. Nie było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu.

Pingwiny już od samego początku spotkania ruszyły do ataku, ale nie wiele z tego wynikało. Brakowało w naszej grze precyzji, większość strzałów mijała bramkę Millera. Po nastawieniu Sabres do meczu było można wywnioskować, że Buffalo myślami jest już raczej na wakacjach, ale mimo tego to Szable otworzyły wynik spotkania. Hodgson podał na środek do Vanka, który strzałem z pierwszej nie dał szans Flowerowi.

Prowadzenie Szabli utrzymało się jednak tylko przez kilka sekund. Kunitz błyskawicznie odpowiedział na bramkę Vanka pokonując Millera mocnym strzałem z nadgarstka. Golkiper Sabres nie zdołał utrzymać krążka w raku przez co guma znalazła się w siatce.

Druga tercja nie układała się już dla nas tak dobrze jak pierwsza. To goście oddawali więcej strzałów, stwarzali sobie więcej dogodnych sytuacji. Pingwiny nie raz przed utratą bramki ratował Fleury, któremu wczoraj urodził się pierwszy syn.

W 27. minucie mieliśmy sporo szczęścia. Sekera strzelał z okolic niebieskiej i trafił do siatki, lecz bramka nie została uznana. Sędziowie stwierdzili, że Flowerowi w interwencji przeszkadzał Vanek, który za to przewinienie, równolegle z Jokinenem, został odesłany na dwuminutową karę. 

Ostatnie dwie minuty drugiej tercji to dobra gra Pingwinów w pierwszej w tym spotkaniu przewadze. Sabres cudem uratowali się przed utratą bramki. Po drugiej tercji rezultat nie uległ zmianie i nadal mieliśmy remis 1:1.

Trzecią tercję rozpoczęliśmy od niewykorzystanej gry w przewadze. Nie wykorzystane sytuacje zemściły się na nas w 47. minucie meczu. Jokinen nie zrozumiał się z kolegami z drużyny i podał wprost na kij Hechta, który mocnym strzałem wpakował gumę do siatki Pens.

W 52. minucie ponownie udało nam się doprowadzić do remisu. W końcu wykorzystaliśmy grę w przewadze - Letang podał do Iginli, który huknął jak marzenie i było 2:2. Chwilę po tym doskonałą okazję do objęcia prowadzenia miał Jokinen z Bennettem - Jussi podał do Beau, ale ten przestrzelił nad bramką.

Trzy minuty przed końcem spotkania Sabres ponownie wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Flowera pokonał Ott. Do tej chwili mam wątpliwość czy przy tym zagraniu zawodnika Szabel nie było wysokiego kija. Sędziowie ostatecznie uznali bramkę i było 3:2.

Wynik spotkania ustalił strzałem do pustej bramki Vanek i musieliśmy się pogodzić z 11 w tym sezonie porażką.

Już tylko dwa spotkania pozostały Pingwinom do zakończenia sezonu regularnego. Przedostatnie z nich - przeciwko New Jersey Devils - już w najbliższy czwartek.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Pittsburgh Penguins - Buffalo Sabres (1:1;0:0;1:3)

Bramki: 14. Kunitz (Sutter, Cooke), 52. Iginla (Letang, Malkin) – 13. Vanek (Hodgson, Stafford), 47. Hecht (Vanek, Pysyk), 58. Ott (Pysyk), 60. Vanek (Hodgson, Stafford)

Komentarze