Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Wells Fargo Center

Philadelphia Flyers
NHL
1:4
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

M7.: PHI - PIT 1:4 - Pierwsze derby dla Pens

Pingwiny pokonały na wyjeździe Philadelphie Flyers 4:1 w pierwszych w tym sezonie derbach Pensylwanii. Bramki dla Pingwinów zdobywali Jokinen, Kunitz, Crosby oraz Malkin.

Pierwsza tercja to nieśmiałe ataki jednej i drugiej strony. Kary Giroux i Halla dały Penguins dwie gry w przewadze. Mimo niezłego operowania krążkiem nie udało się pokonać dobrze dysponowanego Masona. Dobre okazje zmarnowali Sutter i Malkin. W odpowiedzi Fleury'ego pokonać probowali Raffl, Simmonds i Giroux jednak albo brakowało celności, albo dobrymi interwencjami popisywał się bramkarz gości.

Początek drugiej części meczu to zdecydowane ataki Penguins. Najpierw Mason ograbił z bramki Engellanda, który w tym meczu zagrał na nietypowej dla siebie pozycji prawoskrzydłowego, jednak przy uderzeniu Jussi Jokinena był bez szans. Niecałe trzy minuty później było już 2:0. Tor lotu krążka po strzale Niskanena zmienił Dupuis, Mason co prawda zdołał jeszcze odbić gumę, jednak był bezradny przy dobitce nadjeżdżającego Kunitza. Chwilę później mogło być 3:0. Ładny strzał Olli Maatty wylądował jednak na słupku bramki gospodarzy.

Flyers zdołali odpowiedzieć w najmniej odpowiednim dla Pens momencie. Dwie sekundy przed końcem tercji, Wayne Simmonds trącił gumę po uderzeniu Giroux i zdobył kontaktową bramkę dla zespołu z Philadelphii.

Początek trzeciej tercji był dosyć senny w wykonaniu zawodników Dana Bylsmy. Już w 15. sekundzie na ławkę kar powędrował Orpik. Goście długo nie potrafili wybić krążka z własnej tercji obronnej. Minutę zajęło Flyers rozmontowanie obrony Pingwinów. Sam przed bramką znalazł się Wayne Simmonds, jednak kapitalnym "glove savem" zatrzymał go Fleury. Dużo szczęścia drużyna gości miała w 45. minucie meczu. Strzał Voracka odbił Fleury, krążek jednak trafił do stojącego przed pustą bramką Schenna, ten jednak z 2 metrów nie zdołał wpakować gumy do bramki. Zdecydowanie lepiej w tej tercji prezentowali się "Lotnicy" jednak to Penguins zdali kolejny cios. W 18. tej części meczu, krążek przejął Dupuis, zagrał do niepilnowanego Crosby'ego, a ten bez problemu umieścił krążek obok bezradnego Masona. Chwilę później gospodarze postanowili zaryzykować i do boksu zjechał ich bramkarz, jednak na nic zdała się gra w przewadze. Po podaniu Adamsa, Malkin ze stoickim spokojem zdobył czwartą bramkę ustalając wynik meczu.

Spotkanie, tak jak wszyscy przewidywali nie było wielkim wyzwaniem dla prowadzonej przez Bylsme zespołu. Mimo momentami ciekawej gry ze strony Flyers i lekkich problemów Penguins na początku trzeciej tercji, zawodnicy z Pittsburgha kontrolowali przebieg meczu. Na szczególną uwagę zasługuje postawa Harry'ego Zolnierczyka i Tannera Glassa, którzy na lodzie zostawili dużo zdrowia i jeszcze więcej serca. Zolnierczyk miał nawet kilka okazji do zdobycia bramki, jednak zabrakło trochę szczęścia. Dan Bylsma nie może żałować odesłania do press boxu Dustina Jeffrey'a i miejmy nadzieję, że Dan w końcu zrozumie, że Jeffrey nie posiada umiejętności wystarczających na grę w NHL.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Philadelphia Flyers - Pittsburgh Penguins 1:4 (0:0;1:2;0:2)

Bramki: 40. Simmonds (Giroux, Schenn L.) – 30. Jokinen (Malkin), 33. Kunitz (Dupuis, Niskanen), 58. Crosby (Dupuis), 60. Malkin (Adams, Crosby)

Flyers: Mason (Emery) – Gustafsson, Timonen, Coburn, Grossman, Schenn L., Streit – Voráček, Giroux, McGinn – Simmonds, Schenn B., Raffl – Read, Couturier, Talbot – Hall, Newbury, Rinaldo

Penguins: Fleury (Zatkoff) – Martin, Orpik, Niskanen, Scuderi, Bortuzzo, Maatta – Dupuis, Crosby, Kunitz – Kobasew, Malkin, Jokinen – Adams, Sutter, Glass – Engelland, Vitale, Zolnierczyk

Komentarze