Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Scotiabank Palace

Ottawa Senators
NHL
2:1
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

G3: Senators - Penguins 2:1 OT - Mogło być tak pięknie...

Przegrywamy po dwóch dogrywkach w Ottawie. 29 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry. Alfredsson uratował gospodarzy doprowadzając do remisu. Zwycięstwo było na wyciagnięcie ręki.

Już w pierwszym shifcie mieliśmy mocne otwarcie. Karlsson świetnie podał łyżwą do Turrisa, a strzał tego ostatniego obronił Vokoun. Akcja szybko przeniosła się na drugą stronę gdzie Crosby idealnie podał do Kunitza, który nie zdołał pokonać Andersona. Nie zanotowaliśmy początku uwieńczonego golem jak to miało miejsce w poprzednim meczu, tyle, że pojawiła się doskonała okazja w 7. minucie gdy na ławkę kar powędrował Phillips. Nasz PowerPlay jednak nie zachwycił. Anderson musiał interweniować tylko raz po strzale Malkina. Rywale z Ottawy zaczęli pokazywać siłę na bandach. Po ostrym wejściu Gonchara, Neal miał sporo szczęścia, że nie skończyło się kontuzją. Obie drużyny grały uważnie w obronie i trzeba przyznać, że gospodarze lepiej radzili sobie we wznowieniach.

W 16. minucie gospodarze dostają szansę gry w przewadze i niewiele brakowało by zdobyli gola. Alfredsson szykował się by dobić krążek do pustej bramki, lecz świetnie zaatakował go Letang zażegnując niebezpieczeństwo. Szczęśliwie udało nam się obronić. Po chwili Kunitz nadział się na Karlssona. Bardzo efektowny hit w wykonaniu Szweda. Kiedy wszyscy myśleli już o przerwie udało nam się zaskoczyć Senators w ostatnich sekundach. Malkin wyszedł sam na sam z Andersonem, ale został sfaulowany przez Methota. W pierwszej chwili oczekiwać należało rzutu karnego, lecz sędziowie nałożyli „dwójkę” na gracza gospodarzy.

Drugą tercję zaczynamy z nadzieją, że nasz PP w końcu zaskoczy. Szybko pojawia się szansa na pierwszego gola gdy Crosby staje oko w oko z Andersonem. Ponownie górą jest bramkarz Ottawy. Za chwilę gramy już 5 na 3. W idealnej sytuacji znalazł się Malkin, ale Anderson dziś strzałom się nie kłania. Dopiero po 5. minutach gospodarze dochodzą do głosu kiedy Silfverberg próbuje zaskoczyć Vokouna. Po przeciwnej stronie bardzo aktywny Malkin próbuje z backhandu. Kolejna nadzieja na przełamanie wyniku pojawia się wraz z karą dla Smitha. Najpierw Malkin, a później Neal strzelają, a bramka Andersona dalej jak zaczarowana. Co gorsza, Crosby dosyć przypadkowo złapał karę i to Senatorzy, którzy przeżywali ciężkie chwile na początku tej odsłony, stają przed szansą. Dzielnie się obroniliśmy, jednak gospodarze długo przebywali w naszej strefie obronnej i wymusili karę na zmęczonym i zwijającym się z bólu Murrayu. Radość z PP trwa jednak krotko, bowiem Karlsson nieco udawał podczas faulu i tym samym powędrował również na ławkę kar. Ottawa nie rezygnuje jednak. Turris popisał się świetną indywidualną akcją ogrywając po drodze Letanga. Znowu musiał interweniować Vokoun. Próbowali swych sił również Pageau i Zibanejad, ale również bezskutecznie.

Za moment Neil chciał zaatakować ciałem Murraya, ale tylko odbił się od naszego gracza jak od skały. Gospodarze się wyszumieli a gola zdobyli Penguins. Cooke dobrze przeczytał grę Senators uniemożliwiając im wyjście z obrony. Wskutek tego krążek trafił do Kennedyego, który w wymarzonej sytuacji trafił do siatki od poprzeczki. Gol do szatni. Nareszcie!

W dużo lepszych nastrojach zaczęliśmy ostatnią odsłonę. Senators nie rzucili się do szaleńczych ataków, jakby dalej rozpamiętywali to co stało się na zakończenie drugiej tercji. Pierwszy groźny strzał po naszej stronie autorstwa Martina. Zaraz po tym przebudził się Spezza. W jego ślady poszli Turris i Karlsson, ale również musieli uznać wyższość naszego bramkarza. Mogliśmy podwyższyć rezultat po strzale Niskanena. Anderson lekko wytrącony z równowagi zdołał jednak szczęśliwie obronić. Równie szczęśliwie i z wyczuciem bronił Tomek gdy na 9 minut do końca Neil miał prawie pustą bramkę. Wszyscy na trybunach widzieli już krążek w bramce. Im bliżej było końca, tym wyżej wychodziliśmy do graczy Ottawy uniemożliwiając im rozegranie krążka. Methot przypomniał jeszcze Kunitzowi, że należy trzymać głowę wysoko uniesioną. Z tym samym przesłaniem skierował się Orpik do Pageau, taranując gracza Senators. Mądrze się broniliśmy i los nam sprzyjał. Na 1:27 do końca wydawało się, że mogliśmy odetchnąć z ulgą. Karlsson złapał karę. Chyba poczuliśmy się zwycięzcami w tym momencie. Co robimy? Oddajemy krążek rywalom, Anderson zjeżdżał z lodu a my pogubiliśmy krycie. Nikogo nie było przed bramką gdzie najechał Alfredsson, który z bliska nie dał szans bramkarzowi. Na niespełna 29 sekund przed końcem Senators wyrównują. Tuż przed końcem meczu strzelał jeszcze Crosby, ale Anderson był na miejscu.

Można szykować się na dogrywkę. Żeby kibicować drużynie ze ”Stalowego miasta” trzeba mieć nerwy ze stali. OT zaczęliśmy z animuszem. Malkin mijał rywali jak tyczki, dopóki nie powstrzymał go Anderson. Po serii wznowień pod bramką Senators szczęścia próbował Neal, ale znowu nieskutecznie. Mieliśmy przewagę, lecz również pod naszą bramką zrobił się kocioł po akcji Turrisa i Greeninga. O dużym pechu mógł mówić Dupuis, którego strzał zatrzymał się na słupku. Dobrze broniliśmy przedpole bramkowe nie pozwalając Senatorom na dobitki. Vokoun broni wspaniale. Adams czysto i efektownie zaatakował ciałem Spezze. Gracz Ottawy na pewno odczuł to uderzenie. Ottawa próbowała odgryźć się jeszcze strzałem Alffredssona obronionym nogą przez Vokouna.

Pierwsza dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, emocji ciąg dalszy. Na początku drugiej dogrywki Phillips fauluje Cooke’a i mamy 2 minuty PP. Zakończmy to wreszcie chciałoby się wykrzyczeć. Nic z tego. Dzisiaj PP w naszym wykonaniu słabiutki. Już 5 na 5 okazję miał Sutter, potem Orpik ładnie rzucił na bandę Neila i… zaczęły się nasze kłopoty. Karę złapał Niskanen.

Skutecznie obroniliśmy się podczas dwóch minut, ale gospodarze nie rezygnowali. Strzelał Benoit a skuteczną dobitką popisał się Greening. Przegrywamy w dramatycznych okolicznościach.Ciężko człowiekowi napisać złe słowo o chłopakach po takim meczu. Graliśmy świetny mecz. Nagana należy się za ostatnie półtorej minuty regulaminowego czasu gry. Spodziewałem się, że Senators zwieszą już głowy gdy karę dostał Karlsson. Wtedy jakaś niemoc ogarnęła naszych graczy. W dogrywkach mieliśmy swoje szanse. Bramkarze rozegrali wspaniałe zawody. PP i skuteczność były naszymi grzechami głównymi. Oby ta porażka długo nie siedziała w głowach naszych zawodników.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Ottawa Senators - Pittsburgh Penguins 2:1 OT (0:0;0:1;1:0;0:0;1:0)

Bramki: 60. Alfredsson (Michálek, Gončar), 88. Greening (Benoit, Condra) – 39. Kennedy (Cooke)

Komentarze