M36.: NYR - PIT 3:4 SO - Spotkanie ojca z synem
Rewanżowe Wednesday Rivalry Night dla Pens! Pingwiny po walce pokonują New York Rangers 4:3 po serii rzutów karnych. Świetne spotkanie rozegrał Brandon Sutter.
Bezbramkowy początek
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy od razu ruszyli do głębokiej ofensywy. Pingwiny jednak rozkręcały się z minuty na minutę, oddając coraz większą ilość strzałów na bramkę Lundqvista. Drużynie z Pittsburgha nie grało się jednak dzisiaj w ataku zbyt swobodnie. Większość strzałów oddawanych przez Pens nie mogła zagrozić bramce Henrika, a były to próby głównie oddawane spod linii niebieskiej.
Najlepszą okazją Penguins w 1. tercji była sytuacja w 8. minucie spotkania kiedy to Kunitz z dogodnej pozycji trafił wprost w pady Lundqvista. Po drugiej stronie tafli nasza defensywa grała w kratkę - dobre zagrania przeplatała z tymi gorszymi. Pingwiny blokowały jednak spory odsetek strzałów ekipy z Nowego Jorku, pewnie bronił także Fleury,
Spotkanie z Rangers było jednak wyjątkowe pod jednym względem. Na przeciwnych ławkach spotkali się ojciec i syn. Mowa tutaj o Philippie Samuelssonie, młodym defensorze Pens, który rozgrywał swoje drugie spotkanie w NHL oraz jego ojcu, dwukrotnym zdobywcy Pucharu Stanleya z Penguins, Ulfie Samuelssonie, który pełni funkcję asystenta trenera Rangers. Ojciec paradoksalnie z pewnością nie życzył mu wielu ustrzelonych bramek.
Ostatecznie po 20. minutach czystej gry, bez wykluczeń, w Nowym Jorku mieliśmy remis 0:0.
Wyrównana gra
W drugiej tercji mieliśmy już wszystko - zarówno pierwsze bramki jak i wykluczenia. Do 30. minuty meczu zarówno Pingwiny jak i Strażnicy mieli swoje okazje podczas gry w przewadze jednak żadna z drużyn nie zdołała ich wykorzystać. Pierwsza bramka padła dopiero w 33. minucie kiedy Pens po raz drugi w meczu grali z przewagą jednego zawodnika na lodzie. Kunitz, po sporym zamieszaniu, zdołał wcisnąć krążek do bramki Lundqvista.
Odpowiedź gospodarzy nastąpiła trzy minuty później. Hagelin wystrzelił z własnej tercji podczas gry 4 na 4 i w sytuacji sam na sam nie dał szans Flowerowi. Więcej bramek w drugiej odsłonie już nie zobaczyliśmy. Po 40. minutach gry statystyka oddanych strzałów wciąż była korzystna dla drużyny z Miasta Stali. Pens 20 razy zmuszali Lundqvista do interwencji, Rangers robili to 17 razy.
Zaprzepaszczona przewaga
Trzecia tercja dobrze zaczęła się dla podopiecznych Dana Bylsmy. Najpierw w 46. minucie nasza pierwsza linia całkowicie rozklepała Strażników i krążek do siatki skierował Dupuis. Minutę później kapitalną akcją popisał się Sutter, który wjechał do tercji rywala, minął obrońców i przepięknym strzałem z backhandu w samo okienko bramki Rangers pokonał Lundqvista. Momentalnie sytuacja gospodarzy stała się niemal fatalna.
Strażnicy zdołali jednak odrobić stratę do Pens. Najpierw w 53. minucie bramkę kontaktową zdobył Zuccarello, a w 59. minucie stan spotkania podczas gry w przewadze wyrównał Brassard. Czekała nas dogrywka.
Dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia choć pod bramką Flowera nie raz było gorąco. Pingwiny w OT wybroniły także okres gry w przewadze. W karnych lepsze okazały się niemal tradycyjnie Pingwiny. Decydujący rzut karny w piątej rundzie wykorzystał Sutter.
Teraz czas na szybki powrót do Pittsburgha i jutrzejsze spotkanie z Minnesota Wild.
New York Rangers - Pittsburgh Penguins 3:4 SO (0:0;1:1;2:2;0:0;0:1)
Bramki i asysty: 36. Hagelin (Moore, Richards), 53. Zuccarello (Moore, Falk), 59. Brassard (Pouliot, Zuccarello) – 33. Kunitz (Jokinen, Crosby), 46. Dupuis (Crosby, Kunitz), 47. Sutter (Maatta), 65. Sutter (DRK).
Rangers: Lundqvist (Talbot) – Allen, Del Zotto, Girardi, McDonagh, Moore, McIlrath – Kreider, Stepan, Nash – Richards, Brassard, Zuccarello – Hagelin, Boyle, Pouliot – Falk, Moore, Asham.
Penguins: Fleury (Zatkoff) – Maatta, Niskanen, Dumoulin, Bortuzzo, Samuelsson, Despres – Kunitz, Crosby, Depuis – Gibbons, Jokinen, Zolnierczyk – Conner, Sutter, Vitale – Adams, Sill, Kobasew.
Sędziowali: Don VanMassenhoven, Steve Kozari - Ryan Galloway, Darren Gibbs.



Komentarze