Islanders - Penguins 2-4: Sutter zapewnia kolejne zwycięstwo!
Nikt nie jest w stanie nas zatrzymać! Wygrywamy 11 spotkanie z rzędu.
Nie ma w tej chwili w NHL bardziej gorącej drużyny niż Penguins. Pomimo nieobecności dwóch czołowych graczy- Letanga i Malkina- nadal kolekcjonujemy skalpy rywali ze Wschodu. Miesiąc marzec zwykle przynosi sporo dywagacji na temat potencjalnych wymian graczy. Kiedy zaczęto napominać, że Penguins potrzebują wzmocnień nagle zaczęliśmy wszystkich ogrywać. Być może plotki o wymianach podziałały mobilizująco na niektórych graczy.
Na wczorajsze spotkanie dojechaliśmy ze sporym opóźnieniem. Islanders dyktowali warunki gry od samego początku. Ich starania przyniosły skutek po niespełna 8 minutach kiedy Streit uderzeniem spod niebieskiej zaskoczył Vokouna. Czeski bramkarz miał sporo pracy w pierwszej odsłonie i jemu zawdzięczamy, że nie przegrywaliśmy wyżej. Ostatnie nasze mecze pokazały jednak, że potrafimy gonić wynik i nie inaczej było dzisiaj.
W drugiej odsłonie odezwała się nasza podrażniona ambicja. Zaczęliśmy w końcu zatrudniać Nabokova. Ten musiał skapitulować w sytuacji sam na sam z Vitale. Nasz zawodnik ładnie przymierzył w okienko zdobywając swojego drugiego gola w sezonie. Nie poszliśmy jednak za ciosem a gospodarze cierpliwie czekali na swoją szansę i … się doczekali. Przy drugim golu, Wyspiarze wykonali świetną robotę długo utrzymując się przy krążku w naszej strefie obronnej. Najsprytniejszy pod naszą bramką okazał się Bailey. Do końca odsłony pozostawały niecałe 3 minuty, ale pokazaliśmy lwi pazur. Nasza broń masowego rażenia znowu wystrzeliła. Mowa o pierwszej formacji ataku, która wyprowadziła zabójczą kontrę tuż przed przerwą. Crosby podał do Kunitza, a ten nieco szczęśliwie pokonał Nabokova.
Wyspiarze nienajlepiej radzą sobie we własnej hali w tym sezonie. Na domiar złego często tracą gole w ostatnich tercjach. Obie przypadłości ujawniły się również w dzisiejszym meczu. Początek ostatniej odsłony mieliśmy wymarzony. Cooke i Sutter wyszli w kontrze 2 na 1. Ten pierwszy wyczekał do końca obrońcę i w tempo podał do Suttera, którego gol okazał się potem zwycięski. Islanders zdawali się pogodzeni z losem. Oddali tylko 7 strzałów w ostatniej części gry. Jak na drużynę goniącą wynik to trochę za mało. Jednak trener Wyspiarzy- Jack Capuano chwalił swoich podopiecznych po meczu. Wynik ustalił równo z końcową syreną Dupuis a swoje asysty zaliczyli Crosby i… Vokoun.
W dzisiejszym meczu dało się zauważyć jakiej pewności siebie nabrała nasza drużyna w ostatnim czasie. Gdy Islanders obejmowali prowadzenie można było odnieść wrażenie, że zaraz wciśniemy pedał gazu i podkręcimy tempo. Świetny mecz rozegrał Vokoun, który obronił 33 strzały. Jako drużyna funkcjonujemy dobrze i wypada podtrzymać dobrą passę bowiem w niedzielę gramy z… Flyers.
New York Islanders - Pittsburgh Penguins 2:4 (1:0;1:2;0:2)
Bramki: 8. Streit (Carkner, Nielsen), 38. Bailey (Tavares, Hamonic) – 29. Vitale (Adams), 40. Kunitz (Crosby, Dupuis), 42. Sutter (Cooke, Neal), 60. Dupuis



Komentarze