Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

PNC Arena

Carolina Hurricanes
NHL
3:5
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

Hurricanes - Penguins 3-5: Wybuchowe trzynaście sekund

Dwa punkty jadą do Pittsburgha! Malkin zdobywcą decydującego gola.

Po trzydniowej przerwie wróciliśmy na lód przeciwko pikującym w dół Hurricanes. Gospodarze bardzo energicznie zaczęli mecz jakby chcieli pokazać, że kurtyny na ten sezon w Carolina jeszcze nie spuszczają. Westgarth spróbował się na pieści z Engellandem, a po chwili zawodnicy prześcigali się w łapaniu głupich kar. W następstwie tego znaleźliśmy się w sytuacji 3 na 4. Sutter przegrał wznowienie pod naszą bramką a Corvo pokonał Flowera. Nie pozwoliliśmy gospodarzom nabrać rozpędu i półtorej minuty później wyrównaliśmy po tym jak Dupuis świetnie dograł przed bramkę do Bortuzzo, który tylko przyłożył kij. Asysta Dupuis przypominała podanie jakimi zazwyczaj raczył nas Crosby. W jeszcze lepsze nastroje wprawił nas Morrow, który zdobył swojego pierwszego gola dla Penguins. Jego ruch ciałem poprzedzający gola- pierwsza klasa. Były kapitan Stars wykazywał się już wcześniej aktywnością, żeby wspomnieć tylko jak zrobił na bandzie graffiti z Tlustego. Tak jak szybka była nasza odpowiedź na bramkę Canes, tak samo szybko odpowiedzieli wyrównującą bramką gospodarze. Kolejne przegrane wznowienie w naszej tercji obronnej i kolejny obrońca Carolina nas skarcił. Tym razem Sanguinetti skorzystał z faktu, że Fleury był zasłonięty. Wznowienia  była naszą bolączką w tej odsłonie.

Nie jesteśmy ostatnimi czasy potęgą w ofensywie, wiec należało zacieśnić szeregi i spróbować zagrać na czysto kolejną tercję. Najpierw Hurricanes w osobach Skinnera i Tlustego szukali szczęścia pod naszą bramką, ale Fleury był czujny. Najlepszą sytuację miał jednak Eric Staal. Fleury już leżał, lecz napastnik Canes za długo zwlekał z oddaniem strzału. Mieliśmy problem z konstruowaniem akcji. Chwilę po tym zdarzeniu gramy w przewadze, więc jest nadzieja, że przetestujemy poważniej Petersa. Niestety, również ta okazja szybko przepadła. Próbujemy podobnie jak Canes w pierwszej tercji. Sutter wygrywa wznowienie, Cooke strzela natychmiast, ale prosto w Petersa. Następnie Orpik, Dupuis i Jokinen w krótkim odstępie czasu mieli świetne okazje. Szkoda, że nie wpadło bo mieliśmy krótki okres dominacji. Krążyliśmy wokół bramki Petersa jak rekiny przed ucztą, ale trzeba było obejść się smakiem. Szkoda niewykorzystanych okazji. Wynik ani drgnął w drugiej tercji. Wszystko miała rozstrzygnąć ostatnia odsłona.

Zaraz na jej początku czas wziął Bylsma. Zapewne by wytłumaczyć jak zachować się podczas wznowienia pod naszą bramką. Chwilę potem Malkin próbował szczęścia zza bramki. Niestety to do gospodarzy uśmiechnął się los i Nash po dobitce zdobył gola. Zaspał w tej sytuacji Bortuzzo. Canes dobrze się bronili i mieli nawet okazję podwyższyć rezultat gdy Bowman stanął oko w oko z Fleurym. Wystarczył jednak moment nieuwagi a my natychmiast z tego korzystamy. Zaskoczyła nasza 4 linia! Adams świetnie podał do Bennetta, który kolejny raz wykazał się spokojem i precyzją! Po chwili w jeszcze większym szoku gospodarze. Iginla przechwycił krążek na środku lodowiska, wymienił go z partnerem, po czym oddał strzał a Geno zdążył z dobitką. Niesamowity zwrot akcji! Mało? Za chwilę Iggy ma świetną okazję by dobić gospodarzy, jednak chybił. Potem jeszcze Cooke próbował. Nie pozwalamy Hurricanes na wiele, a sami możemy zdobyć kolejnego gola, tyle, że zbyt koronkowo próbujemy rozegrać akcje. Na nieco ponad minutę przed końcem Canes wycofali bramkarza , ale mądrze wybroniliśmy się, a Dupuis na sekundę przed syreną końcową ustalił wynik na 5:3.

W dzisiejszym meczu graliśmy falami, ale w najważniejszym momencie panowaliśmy nad wydarzeniami. Kolejny raz między słupkami świetnie grał Fleury. Byliśmy agresywniejsi niż Hurricanes, którzy chyba mogą powoli wyciągać kije golfowe, bo ich sezon zdaje się dobiegać końca.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Carolina Hurricanes - Pittsburgh Penguins 3:5 (2:2;0:0;1:3)

Bramki: 5. Corvo (Staal), 16. Sanguinetti (Staal), 42. Nash (Ruutu, Larose) – 6. Bortuzzo (Dupuis, Adams), 14. Morrow (Jokinen, Dupuis), 50. Bennett (Adams, Glass), 50. Malkin (Iginla), 60. Dupuis

Komentarze