Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

TD Garden

Boston Bruins
NHL
2:3
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

Bruins - Penguins 2-3: Wschód jest nasz!

To było prawdziwe spotkanie na szczycie. W tym meczu mogliśmy zobaczyć wszystko - piękne bramki, kapitalne interwencje bramkarzy, pojedynki pięściarskie. Pingwiny pokonują Boston 3:2 i zapewniają sobie zwycięstwo na Wschodzie.

Spotkanie poprzedziło krótkie wspomnienie wydarzeń, które miały miejsce w Bostonie w ostatnich dniach. Była to forma oddania hołdu wszystkim osobom, które zginąły lub zostały ranne w bostońskim zamachu oraz wszystkim służbom bezpieczeństwa, które wczoraj doprowadziły do unicestwienia sprawców zamachu. Całość zakończyła się wspólnym odśpiewaniem hymnu USA w TD Garden. Ale do rzeczy...

Pierwsza tercja to bardzo przeciętna gra Pingwinów, które oddały zaledwie pięć strzałów na bramkę rywala przy trzynastu strzałach Bostonu. Niestety, któryś z tych strzałów oddanych przez gospodarzy musiał znaleźć drogę do bramki strzeżonej Vokouna. Był to strzał Marchanda, który podczas gry w przewadze otworzył wynik spotkania.

Pingwiny próbowały w pierwszej tercji nawiązać walkę, ale łapaliśmy zbyt wiele kar, które uniemożliwiały nam swobodną gre i w ostatecznym rezultacie po pierwszych dwudziestu minutach do szatni zjeżdzaliśmy z jednobramkową stratą do rywala.

Druga tercja to już o niebo lepsza gra ze strony Pens. Pingwiny grały bardziej agresywnie przez co częściej atakowały i oddawały więcej strzałów. W 26. minucie wynik spotkania wyrównał Jokinen, który zdołał dobić krążek po strzale Niskanena.

Jednak w drugiej połowie drugiej tercji nasza gra uległa pogorszeniu. Boston niemal zamknął nas w naszej strefie obronnej, ciągle stwarzał sobie sytuacje strzeleckie, ale w naszej bramce fantastycznie spisywał sie Vokoun. Druga tercja zakończona zwycięstwem Pens 1:0, a w całym spotkaniu był remis 1:1.

Podczas meczu bostońscy "kibice", gdy tylko Iginla dotknął gumy, wyrażali swoje "niezadowolenie" z powodu tego, że Iggy wybrał Pens zamiast Bruins. Kanadyjczyk zrewanżował się bostończykom za "buczenie" w najlepszy z możliwych sposobów. W 45. minucie bowiem pięknym strzałem spod niebieskiej podczas gry w przewadze pokonał Raska i wyprowadził Pingwiny na prowadzenie.

Chwilę po tym ponownie graliśmy w przewadze, którą ponownie udało nam się wykorzystać. Jussi podał do Tangera, który pięknym strzałem z nadgarstka wpakował krążek do siatki gospodarzy i było 3:1.

Wynik spotkania ustalił trzy sekundy przed końcową syreną Seguin, który z bliskiej odległości pokonał Tomka.

Teraz dzień przerwy, a w poniedziałek spotkanie z Senatorami.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Zawodnik meczu wg. redakcji Penguins.PL: Jussi Jokinen.

Boston Bruins - Pittsburgh Penguins 2:3 (1:0;0:1;1:2)

Bramki: 11. Marchand (Chára, Rask), 60. Seguin (Chára) – 26. Jokinen (Niskanen, Glass), 45. Iginla (Jokinen, Bennett), 49. Letang (Jokinen, Kunitz)

Komentarze