Draft w Vancouver za nami

Zakończył się tegoroczny draft ligi NHL w Vancouver. Penguins do swojej organizacji dołączyli w sumie pięciu zawodników.

W pierwszym dniu draftu Penguins draftowali w pierwszej rundzie wspomnianego już na naszym portalu Samuela Poulina. Wczoraj odbyły się rundy od drugiej do siódmej.

Penguins nie mieli oryginalnie picku aż do czwartej rundy jednak GM Pens, Jim Rutherford zdecydował się wytransferować do Arizony naszą czwartą, piątą oraz siódmą rundę w zamian za pick w trzeciej rundzie. Wszystko to z powodu chęci draftowania Nathana Legare z 74 overallem. Legare to młody prawoskrzydłowy, który według niektórych skautów był kandydatem do draftu nawet w pierwszej rundzie, maksymalnie drugiej. Legare spadł jednak do trzeciej rundy i tam zdecydowali się go pozyskać Pens.

Po oddaniu trzech picków do Arizony w zamian za jeden, Pingwiny miały jeszcze dwa wybory  jeden w piątej oraz jeden w siódmej rundzie. W piątej rundzie został wybrany Judd Caulfield, także skrzydłowy, który grał dla drużyny United States National Team Development czyli tego samego zespołu co Jack Hughes oraz 13 innych draftowanych zawodników w tym roku.

W siódmej rundzie Penguins poszli w kierunku europejskim i draftowali jeszcze jednego napastnika  Valtteriego Puustinena z fińskiego HPK, a chwilę po tym pozyskali jeszcze jeden wybór w siódmej rundzie w zamian za siódmą rundę w 2020 roku dla Sharks. Dodatkowy pick ponownie został przeznaczony na zawodnika z fińskiej ligi, lecz tym razem obrońcę Santeriego Airolę. 

Wszystkie picki wydają się być przemyślanymi celami naszych skautów na długo przed początkiem draftu. Teraz trzeba czekać na rozwój młodych zawodników i ich pojawienie się w NHL. 

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.