17 grudnia / godz. 20:43 | Na stronie 232 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 12.10.2017; 04:19 | źródło: n\a
obrazek_news

M4.: WSH - PIT 2:3 - Capitals bez rewanżu

Washington Capitals 2:3 Pittsburgh Penguins

Capitals pokonani! Pingwiny po trzech bramkach zdobytych podczas gry w przewadze i dobrej grze Murraya pokonują Washington 3:2. Gole dla drużyny z Miasta Stali notowali Patric Hornqvist, Conor Sheary oraz Kris Letang.

Dobry początek

Już przed meczem niemal było to pewne, ale potwierdzenie otrzymaliśmy dopiero gdy ruszyły rozgrzewki zawodników. Patric Hornqvist po opuszczonych trzech pierwszych spotkaniach sezonu wrócił do gry. Zastąpił on w składzie Scotta Wilsona. Niestety zgodnie z zapowiedziami dzisiaj w defensywie nie zagrał Ian Cole, którego zastąpił Chad Ruhwedel.

Pingwiny od początku spotkania z Capitals wzięły się do roboty. Pierwsza połowa tercji to gra wyraźnie pod dyktando Penguins, którzy raz po raz stwarzali sobie dobre sytuacje pod bramką Holtby'ego. W 6. minucie spotkania udało się objąć prowadzenie po pierwszej w sezonie bramce Letanga zdobytej podczas gry w przewadze. Letang wykorzystał zamieszanie pod bramką gospodarzy, a największą robotę przy tej bramce odwalił Hornqvist. To doskonały dowód jak ważnym zawodnikiem dla naszej drużyny jest Patric.

W połowie pierwszej odsłony świetną okazję na podwyższenie wyniku miał Hagelin, który ruszył z indywidualną akcją, ale Holtby popisał się w tej sytuacji ryzykowną interwencją i zablokował krążek niemal pod niebieską linią. Otrzymał za to karę za opóźnianie gry, której Penguins nie udało się wykorzystać.

W końcówce tercji Capitals grali znacznie lepiej, ale w bramce bardzo dobrze spisywał się Murray, który udowadniał, że dwa pierwsze spotkania sezonu były po prostu wypadkiem przy pracy. Ostatecznie po 20. minutach gry Pens prowadzili 1:0.

Mogło być pięknie

W drugiej tercji Penguins znacznie poprawili się na bulikach, z których wygrywaniem był wyraźny problem w pierwszej tercji spotkania. W drugiej odsłonie Pens dominowali już jednak w tym elemencie hokejowego rzemiosła.

Wszystko w drugiej odsłonie układało się po myśli Penguins. W 28. minucie meczu Pittsburgh po raz kolejny grał w przewagę i ponownie świetną robotę przed bramką wykonało nasze powerplay na czele z Hornqvistem, który tam razem już samodzielnie wpakował gumę do bramki Holtby'ego.

Chwilę po tym mogło być już 3:0 dla Penguins. Nasza trzecia linia z McKeggiem, Hornqvistem i Shearym stworzyła świetną akcję w tercji ofensywnej ale Stołecznych w tym przypadku uratował słupek.

Wykorzystane okazje lubią się mścić. W ostatniej minucie tercji Penguins zrobili złą zmianę co bezlitośnie wykorzystali Capitals strzelając bramkę kontaktową. To gwarantowało emocje i nerwową trzecią tercję, a mogło być tak pięknie...

Nerwówka w końcówce

Trzecia tercja rozpoczęła się od gry Pingwinów w przewadze, którą ponownie udało się wykorzystać. Schultz idealnie nagrał gumę do stojącego przed bramką Sheary'ego, który dopełnił formalności i pokonał Holbty'ego.

 

Pens grali świetnie ale ponownie jeden błąd w drugiej części ostatniej tercji spotkania i Capitals odzyskali kontakt kiedy to Owieczkin z najbliższej odległości pokonał Murraya. Spotkanie było więc dalekie od rozstrzygnięcia.

Na szczęście Pingwiny zdołały już obronić swoje jednobramkowe prowadzenie i pierwszy w tym sezonie mecz przeciwko Capitals padł łupem Pens. Stołeczni nie wykorzystali okazji na zrewanżowanie się Pens za porażkę w ostatnich play-offach. Nas to cieszy.

Statystyki w pigułce:

 

Kolejne spotkanie Pens rozegrają już jutro. Pingwiny lecą na Florydę aby rozegrać spotkanie z Tampa Bay Lightning, a potem z Florida Panthers.

Washington Capitals - Pittsburgh Penguins 2:3 (0:1, 1:1, 1:1)

Bramki i asysty: 40. Djoos (Eller, Connolly), 53. Ovečkin (Djoos, Bäckström) – 6. Letang (Rust, Hörnqvist), 29. Hörnqvist (Kühnhackl, Crosby), 41. Sheary (J. Schultz, Määttä)

Capitals: Holtby (Grubauer) – Orpik (A), Carlson, Orlov, Niskanen, Djoos, Ness – Burakovsky, Bäckström (A), Oshie – Owieczkin (C), Kuzněcov, J. Vrána – Connolly, Eller, Chiasson – Graovac, Beagle, Smith-Pelly.

Penguins: M. Murray (Niemi) – Dumoulin, Letang (A), Hunwick, J. Schultz, Määttä, Ruhwedel – Guentzel, Crosby (C), Rust – Hagelin, Malkin (A), Kessel – Sheary, McKegg, Hörnqvist – Kühnhackl, Rowney, Reaves.

Sędziowali: Kyle Rehman, Gord Dwyer - Matt MacPherson, Darren Gibb.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej