15 grudnia / godz. 15:56 | Na stronie 220 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 25.11.2018; 03:58 | źródło: n\a
obrazek_news

M22.: PIT - CBJ 4:2 - Guentzel show

Pittsburgh Penguins 4:2 Columbus Blue Jackets

Jake Guentzel show w Pittsburghu! Nasz napastnik notuje hat-tricka, gola dorzuca jeszcze Pearson i Pens pokonują Blue Jackets 4:2. Cenne punkty do tabeli zdobyte.

Zgodnie z oczekiwaniami mecz w bramce rozpoczął dzisiaj DeSmith. Jego backupem był zaś Tristan Jarry.

Penguins rozpoczęli mecz w najgorszy możliwy sposób czyli od szybko straconej bramki. W 6. minucie spotkania Harrington zdołał pokonać DeSmitha co z pewnością mogło odebrać pewność siebie naszemu golkiperowi. Tak się na szczęście nie stało.

Pingwiny błyskawicznie odpowiedziały na trafienie Blue Jackets. Wygrane wznowienie w tercji ataku przez Małkina, strzał Kessela, dobitka Pearsona i 1:1. To trzecia bramka Tannera w barwach Pens. Coraz bardziej podoba mi się ten transfer. Pearson z dobrej strony pokazał się także w Bostonie, a dzisiaj ponownie wpisał się na listę strzelców, oby tak dalej. 

Pens poszli za ciosem i w 8. minucie meczu do akcji wkroczył nasz pierwszy atak, który dał nam pierwsze prowadzenie. Crosby kapitalnie podał sprzed bramki do nadjeżdżającego Guentzela, a ten ładnym uderzeniem pokonał Korpisalo.

Jake wpisał się na listę strzelców w trzeciej tercji jeszcze raz. Miało to miejsce w 17. minucie po kolejnym dobrym podaniu Sida i pięknym uderzeniu z nadgarstka w samo okienko bramki gości. Mecz układał się coraz lepiej dla Penguins. 

W drugiej tercji również nie brakowało emocji. Każda z drużyn między innymi zdobyła bramkę, która została nie uznana  Jackets z powodu goalie interference, a Penguins z powodu spalonego. 

Na moment w 34. minucie Blue Jackets zdołali złapać kontakt z Pingwinami po golu Atkinsona, ale zaledwie dwie minuty po tej bramce hat-tricka dopełnił Guentzel i było 4:2. To pierwszy hat-trick Guentzela w sezonie zasadniczym, ale rzecz jasna nie pierwszy w karierze. 

Po 40. minutach gry Penguins prowadzili 4:2, ale do wygrane meczu było jeszcze bardzo daleko. W głowach zawodników z pewnością był mecz z Sabres kiedy to Pens również pewnie prowadzili, a mecz ostatecznie przegrali w dogrywce.

W trzeciej tercji Penguins otrzymali dopiero swoją pierwszą okazję na grę w przewadze. Nasze power play ponownie wyglądało bardzo dobrze, ale Korpisalo notował dobre interwencje i podopieczni trenera Sullivana musieli obejść się ze smakiem. 

Na szczególną pochwałę w trzeciej tercji zasługuje DeSmith, który popisywał się świetnymi obronami i co ważne miał również kilka takich, które ratowały nas po błędach obrony. Z tak grającym tandemem DeSmith  Jarry jak w ten weekend jak na razie nie tęskno za Murrayem. Niech Matt spokojnie odbuduje swoją pewność siebie i zdrowie podczas tej przerwy od gry i treningów. 

Ostatecznie Penguins wygrali spotkanie 4:2 po oblężeniu we własnej tercji obronnej w ostatnich minutach. W Pittsburghu wszystko powoli wraca do normy. Kończymy tydzień pełen hokeja — 4 mecze, 6 punktów zdobytych na 8 możliwych. Teraz dalsze odrabianie strat w najbliższych dniach.

Teraz jedziemy do Kanady. Już we wtorek mecz w mroźnym Winnipeg przeciwko Jets. 

Pittsburgh Penguins  Columbus Blue Jackets 4:2 (3:1, 1:1, 0:0)

Bramki i asysty: 6. Pearson (Kessel, Malkin), 8. Guentzel (Crosby, Letang), 17. Guentzel (Crosby, Letang), 36. Guentzel (Simon, Letang) – 6. Harrington (Jenner, N. Foligno), 34. Atkinson (Dubinsky)

Penguins: DeSmith (Jarry) – Dumoulin, Letang (A), Määttä, Riikola, J. Johnson, Oleksiak – Guentzel, Crosby (C), Simon – Pearson, Malkin (A), Kessel – Aston-Reese, Brassard, Rust – G. Wilson, Sheahan, Sprong.

Blue Jackets: Korpisalo (Bobrovskij) – R. Murray, S. Jones (A), Nutivaara, D. Savard, Werenski, Harrington – Panarin, Dubois, Atkinson – N. Foligno (C), Jenner (A), J. Anderson – Dubinsky, Wennberg, Duclair – Sedlák, Riley Nash, Hännikäinen.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej