22 listopada / godz. 03:00 | Na stronie 91 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 15.11.2017; 04:16 | źródło: n\a
obrazek_news

M20.: PIT - BUF 5:4 OT - Strzelanina w Pittsburghu

Pittsburgh Penguins 5:4 Buffalo Sabres

Jest oczekiwane zwycięstwo z Buffalo Sabres na własnym lodzie. Łatwo jednak nie było bowiem podopieczni Mike'a Sullivana pokonali gości dopiero po dogrywce. Bramki dla Penguins zdobywali Sheary, Hornqvist, Crosby i Kessel.

Słaby początek

Trzeba jasno sobie powiedzieć, że to nie był dobry mecz w wykonaniu Penguins. Pens popełniali proste błędy, po których tracone były bramki, które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Takim sposobem już od 4. minuty meczu kiedy to Kane pokonał Murraya, Penguins musieli gonić wynik spotkania.

Sprawy stały się jeszcze gorsze w 17. minucie meczu kiedy to zespół z Buffalo objął dwubramkowe prowadzenie. Pens przeważali na rodzie, nieźle grali w defensywie ale to Sabres zdobywali gole.

Dopiero w ostatnich sekundach spotkania tradycyjnego gola w swoim wykonaniu zdobył Patric Hornqvist, który jakimś cudem zdołał posłać krążek do siatki zza bramki. Pens do szatni zjeżdżali z kontaktowym wynikiem.

Wymiana ciosów

Penguins drugą tercję ponownie rozpoczęli fatalnie. Nasi zawodnicy nie wyjechali jeszcze z szatni, pogubili się we własnej tercji obronnej i Eichel zdobył gola w pierwszych sekundach drugiej odsłony.

Nasz zespół kontakt z Sabres złapał ponownie w 25. minucie spotkania kiedy to kapitalną dwójkową akcją popisał się duet Sheary  Hornqvist, egzekutorem tej sytuacji okazał się być ten pierwszy.

Pens kontynuowali niezłą grę i w 38. minucie meczu Penguins wykorzystując grę w przewadze doprowadzili już do remisu 3:3 z Buffalo kiedy to do siatki trafił Crosby. To jednak nie pozwoliło naszym zawodnikom na zjechanie do szatni w niezłych nastrojach bowiem w ostatniej minucie drugiej tercji goście ponownie objęli prowadzenie po strzale Pouliota.

Gonitwa i udana dogrywka

Penguins trzecią tercję spędzili na gonitwie nad Sabres i ponownym doprowadzeniem do remisu. Ostatnimi czasy na lodzie kapitalnie spisuje się Phil Kessel i nie mogło zabraknąć bramki w jego wykonaniu w tym spotkaniu. W 54. minucie spotkania piekielnie mocnym strzałem po podaniu Małkina doprowadził on do remisu i jak później się okazało także dogrywki.

W dogrywce lepsi okazali się Penguins poprawiając swój rezultat na domowym lodzie do sześciu wygranych spotkań z rzędu. Złotego gola zdobył już w 61. minucie Conor Sheary, dla którego było to drugie trafienie wieczoru.

Teraz Penguins czeka krótki wyjazd do Kanady i mecz z Ottawa Senators w najbliższy czwartek. Ważne dwa punkty do tabeli zostały dopisane, ale styl pozostawia wiele do życzenia. Oby wszystko szło nadal w dobrym kierunku.

Pittsburgh Penguins  Buffalo Sabres 5:4 OT (1:2, 2:2, 1:0 - 1:0)

Bramki i asysty: 20. Hörnqvist (Sheahan), 25. Sheary (Hörnqvist, Määttä), 38. Crosby (Kessel, J. Schultz), 54. Kessel (Malkin, Cole), 61. Sheary (Crosby, Letang) – 4. E. Kane (Eichel, S. Reinhart), 17. S. Reinhart (Scandella, Okposo), 21. Eichel, 40. B. Pouliot (S. Reinhart)

Penguins: M. Murray (Jarry) – Letang (A), Dumoulin, Ruhwedel, Määttä, J. Schultz, Cole – Rust, Crosby (C), Guentzel – Kessel, Malkin (A), Hagelin – Hörnqvist, Sheahan, Sheary – Reaves, McKegg, Kühnhackl.

Sabres:  Lehner (Ch. Johnson) – Falk, Scandella, Fedun, McCabe, Beaulieu, Gorges – S. Reinhart, Eichel (A), E. Kane – Okposo (A), R. O'Reilly (A), B. Pouliot – Pominville, Jo. Larsson, Moulson – Baptiste, Girgensons, Nolan.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej