M8.: NSH - PIT 1:2 OT - Kessel daje zwycięstwo
Pittsburgh Penguins są pierwszą drużyną, która pokonuje Nashville Predators w tym sezonie na ich lodzie. Pens pokonali Preds 2:1 po dogrywce. Złotego gola zdobył Kessel.
Przewaga w końcówce
Obydwie drużyny od początku spotkania narzuciły szybkie tempo gry. Już w pierwszej minucie meczu bliski pokonania Fleurego był Josi, który po indywidualnej akcji najpierw okrążył bramkę gości, a następnie oddał sprytny strzał, który na szczęście Pens trafił w jej zewnętrzną część.
Kilka minut później za bramką Penguins doszło do niebezpiecznej kolizji pomiędzy Watsonem a Dumoulinem. Po tym zdarzeniu poszkodowany obrońca Pens musiał zejść do szatni, a zawodnik gospodarzy wylądował w boksie kar na 5 minut. Niestety Pingwiny nie wyróżnily się za bardzo w tym czasie, chaotycznie rozgrywały akcje i miały spore problemy w przedostaniu się do tercji przeciwnika. Co gorsza nasza drużyna latwo traciła krazek dopuszczając do kilku kontratakow Preadators.
Pod koniec pierwszej tercji Pingwiny wyraźnie zaatakowały bramkę przeciwnika, w tym sam Kessel miał dwie bardzo dogodne okazje na zmianę wyniku. Na nieszczęście Pinginów z każdej akcji zwycięsko wychodził Rinne.
Dynamiczny hokej
Druga część meczu to kontynuacja szybkiego tempa gry sprzed przerwy. Obydwie drużyny w przeciągu kilku minut miały sporo akcji, ale najgroźniejsze strzały oddawali gospodarze wykorzystując ofensywny potencjał swojej obrony z okolic niebieskiej linii.
W połowie drugiej tercji Predators zostali osłabieni po faulu Ellisa na Plotnikovie, ale Pingwiny ponownie nie wykorzystały przewagi jednego zawodnika. Słowa pochwały należą się za to Fleuremu, który skutecznie chronił swój zespół przed utratą gola i jak na razie jest to najsolidnieszy zawodnik Pens od rozpczoęcia sezonu.
Chwilę później role się odwróciły, gdyż to Penguins zostali zmuszeni do gry w osłabieniu po przewinieniu Malkina. Jednakże Geno tuż po powrocie na lód poprowadził kontratak Pens i wystawił krążek Kunitzowi, który celnym uderzeniem z prędkością światła zdobył gola dla Penguins. Do przerwy 0:1 dla Pens!
Pierwsza od ponad 40. spotkań bramka Kunitza
Flower w rozkwicie
Od rozpoczęcia ostatniej tercji obydwie drużyny starały się znaleźć sposób na strzelenie bramki. Fleury kolejny raz pokazał, że jest w bardzo dobrej formie broniąc kolejne strzały przeciwnika i przytomnie panując nad odbijaniem krążka nie pozwalając na dobitki. Jednak i to nie potrafiło uchronić Pingwiny przed utratą gola. Zmasowany atak Predators wykończył Neal pokonując bezradnego bramkarza Pens, jednocześnie wyrównując wynik spotkania na 1:1. Kolejne minuty, pomimo kilku akcji z obydwu stron, nie przyniosły rozwiązania. Taki stan rzeczy doprowadził do dogrywki…
Good Phil-ing !
… która nie trwała długo. Kilkadziesiąt sekund po gwizdku, Kessel indwywidalnie wypracował krążek w neutralnej tercji i na raty pokonał Rinnego wygrywając dla Penguins to spotkanie.
Złoty gol Kessela
Teraz kilka dni przerwy, ale następny mecz będzie poważnym sprawdzianem dla Pens, którzy w środe na wyjeździe zagrają z Washington Capitals pod wodzą świetnie dysponowanego Ovechkina.
Nashville Predators - Pittsburgh Penguins 1:2 OT (0:0, 0:1, 1:0 - 0:1)
Bramki i asysty: 52. Neal (Ribeiro, Jackman) – 36. Kunitz (Malkin, Cullen), 62. Kessel (Małkin)
Predators: Rinne (Hutton) – Weber, Josi, Jones, Jackman, Ellis, Ekholm – Neal, Fisher, Forsberg – Smith, Ribeiro, Wilson – Jarnkrok, Hodgson, Bourque – Watson, Gaustad, Nystrom.
Penguins: Fleury (Zatkoff) – Cole, Letang, Maatta, Lovejoy, Scuderi, Dumoulin – Hornqvist, Crosby, Dupuis – Kessel, Malkin, Plotnikov – Sprong, Bonino, Kunitz – Perron, Cullen, Rust.



Komentarze