Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Xcel Energy Center

Minnesota Wild
NHL
1:3
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

M34.: MIN - PIT 1:3 - Dobry powrót po świętach

Pingwiny po zawziętym spotkaniu pokonują na wyjeździe Minnesota Wild 1:3. Bramki dla gości zdobyli Crosby, Hornqvist oraz Fehr. 

Sporo strzałów, niska skuteczność

Pingwiny do spotkania z Dzikusami przystąpili wzmocnieni przez swoje gwiazdy w postaci Crosbyego i Letanga, którzy przed Świętami borykali się z problemami zdrowotnymi, a to stawiało wiele pytań na temat dopuszczenia ich do gry w najbliższych meczach.

Początek spotkania zaprezentował nam wzajemną wymianę ciosów obydwu drużyn bez znacznego zagrożenia na bramki i dopiero w 7 min meczu mogliśmy zaobserwować zwiększenie tempa gry na lodzie. Najpierw krew obrońcom gości napsuł Koivu. Kapitan gospodarzy strzałem z backhandu starał się pokonać stojącego w bramce Murraya, jednak młody golkiper z dużą dozą szczęścia wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. Odrobinę później to Pingwiny stworzyły akcję, w której to bliski pokonania Dubnyka był Maatta, ale i jego strzał z okolic niebieskiej linii nie odnalazł drogi do bramki Dzikusów.

W drugiej połowie pierwszej tercji Pingwiny zostały nagrodzone grą w przewadze, ale zawodnicy Sullivana nie potrafili stworzyć sobie odpowiednich okazji na zdobycie gola. Chwilę później za sprawą wykluczenia Crosbyego siły na lodzie uległy zmianie. W tym czasie bliski zmiany wyniku był Bonino, który niestety trafił w słupek. Pingwiny do przerwy oddały jeszcze kilka strzałów jednak problemy ze skutecznością zakończyły pierwszą odsłonę bezbramkowo.

Decydujące dwie minuty

Przystępując do drugiej tercji Pingwiny musiały kontynuować swoją postawę z pierwszej odsłony jednak zwiększając zaangażowanie w grze w destrukcji. Przed pierwszą obiecującą akcją stanął Kessel, jednak nie udało mu się umieścić krążka w bramce Wild. Odrobinę później Perron dograł do Crosbyego, który bez zastanowienia huknął z lewego bulika tercji obronnej gospodarzy i wyprowadził Pens na prowadzenie.

 

 Petarda Sida

 

Kilka minut później świetną okazję na zdobycie drugiej bramki dla Pens miał Hornqvist, który był bliski dobicia strzału Shearyego po ładnej akcji kolegów z drużyny, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Dubnyk.

W tej tercji goście musieli drugi raz w meczu sprostać w grze w osłabieniu po nieprzepisowym zahaczaniu przez Wilsona. Pressing i skuteczna gra linii PK pozwoliły na obronę bez utraty gola.

Również bardz dobrą grą w bramce Penguins wykazywał się Murray, który wraz z upływającym czasem gry musiał stawiać czoła coraz trudniejszym strzałom gospodarzy.

W ciągu dwóch ostatnich minut przed zakończeniem drugiej tercji, nastroje kibiców zmieniały się aż trzykrotnie. Najpierw Pingwiny zwiększyły swoje prowadzenie po szybkiej akcji na bramkę Wild, a autorem bramki został Fehr, który skutecznie zmylił Dubnyka zmieniając kierunek prostopadłego podania Portera.

Fehr podwyższa na 0:2

Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było czekać zbyt długo. Czterdzieści pieć sekund później strzelcem kontaktowej bramki został Zucker, ale ostatnie słowo w tej tercji należało właśnie do Pens.

Tuż przed przerwą Spurgeon został odesłany na ławkę kar, a czas w przewadze został odpowiednio wykorzystany przez Hornqvista. Szwed zapisał się na listę strzelców dobijając strzał Crosbyego.

PP gol Hornqvista

 

Utrzymana przewaga

Pingwiny kontynuując swoją grę z poprzedniej tercji, z powodzeniem kontrolowały sytuację na lodzie. Z upływem czasu do niebezpiecznego zajścia doszło w okolicy bramki Pens, gdzie Letang został nieprzepisowo uderzony w głowę przez Stolla, co zmusiło obrońcę gości do opuszczenia lodowiska, a zawodnika Wild kosztowało wykluczeniem z gry na dwie minuty.

Przed dogodną okazją w 50 min meczu stanął Malkin, jednak w akcji sam na sam z bramkarzem nie udało mu pokonać Dubnyka.

Gorąco pod bramką Murraya zrobiło się w trakcie osłabienia Pens po nieprzepisowym zagraniu Perrona. W tym czasie golkiper Pingwinów kilkukrotnie uratował swój zespół przed utratą gola, prezentując pewną postawę pomiędzy słupkami.

Dzikusy starały się jeszcze zmniejszyć przewagę bramkową Penguins, ale bezbłędna gra gości we własnej tercji obronnej pozwoliła zachować wypracowany wynik, co w rezultacie zakończyło się zwycięstwem nad Wild 1:3.

Minnesota Wild - Pittsburgh Penguins

Bramki i asysty: 39. Zucker (Vanek, Scandella) – 25. Crosby (Perron, Letang), 39. Fehr (Porter, Cullen), 40. Hörnqvist (Crosby, Letang)

Wild: Dubnyk (Kuemper) – Spurgeon, Suter, Scandella, Brodin, Dumba, Prosser – Pominville, Granlund, Parise – Zucker, Koivu,Vanek – Fontaine, Coyle, Niederreiter – Carter, Stoll, Haula

Penguins: Murray (Zatkoff) – Letang, Määttä, Cole, Daley, Lovejoy, Dumoulin – Perron, Crosby, Kunitz – Hörnqvist, Malkin, Sheary – Kessel, Bonino, Wilson – Fehr, Cullen, Porter

Komentarze