M74.: DET - PIT 2:7 - Koncert pingwiniego hokeja
Pingwiny w walce o play-offy w wielkim stylu pokonują na wyjeździe Detroit Red Wings 7:2. Kapitalne wieczory zanotowali Phil Kessel oraz Nick Bonino, którzy po raz pierwszy w karierze zanotowali aż pięć punktów w jednym meczu (jedna bramka oraz cztery asysty).
Niemrawy początek
Pierwsza tercja spotkania, a w szczególności jej pierwsze minuty nie wróżyły niczego dobrego dla ekipy z Pittsburgha. Ponownie graliśmy chaotycznie, popełnialiśmy proste błędy w defensywie, po których mogły paść bramki. Właśnie po banalnym błędzie padła pierwsza bramka w tym spotkaniu dla Red Wings. Pens kompletnie pogubili się przy wykonywaniu zmiany i z indywidualnym kontratakiem ruszył Athanasiou i mieliśmy 1:0.
Potem gra wyglądała już lepiej, ale nie udało nam się tego udokumentować zdobyczą bramkową i ostatecznie po 20. minutach gry w Joe Louis Arena przegrywaliśmy 0:1.
Wybuchowa odsłona
Druga tercja to kapitalna gra Pingwinów niemal przez pełne dwadzieścia minut. Red Wings niewiele mieli do powiedzenia i nie mogli zatrzymać kapitalnie spisujących się Pingwinów. Strzelanie rozpoczęło się błyskawicznie bowiem już w 20. sekundzie drugiej tercji mieliśmy remis po tym jak Kunitz popisał się sprytnym uderzeniem zza bramki i zdołał wpakować gumę do siatki Mrazka.
Na kolejne trafienie nie musieliśmy czekać zbyt długo. W 25. minucie spotkania graliśmy w przewadze i kapitalnym uderzeniem z nadgarstka popisał się Kris Letang, dla którego była to kolejna poprawa prywatnego rekordu zdobyczy bramkowej w sezonie. Cieszy także to, że nasze powerplay potrafi zdobywać bramki nawet bez Małkina w składzie.
Pingwiny kontynuowały swoją piękną grę i w 32. spotkania było już 3:1 dla ekipy z Miasta Stali, a było to trefienie pięknej urody. Hagelin wyjechał zza narożnika, przymierzył i oddał uderzenie z nadgarstka, które wylądowało ponownie w bramce Red Wings.
36. minuta spotkania to szybki kontratak Pingwinów i kolejne trafienie. Do siatki w końcu drogę znalazł Phil Kessel, który ostatnio głównie asystował, a nie strzelał bramki. Phil pokazał jednak, że jak chce to potrafi i dzięki swojej bramce dał dosyć duży komfort gry Penguins w tym spotkaniu.
Niestety w trzeciej tercji kontuzji doznał Kunitz po zderzeniu z Daciukiem. Po tym starciu Kuni nie pojawił się już w grze. Czekamy na więcej informacji na jego temat.
Koncertu ciąg dalszy
Na początku trzeciej tercji Skrzydła zdobyły swoje drugie trafienie za sprawą Greene'a podczas gry w przewadze i w sercach kibiców Detroit pojawiła się iskierka nadziei na odrobienie straty, ale Penguins szybko wybili gospodarzom ten pomysł z głowy. W 47. minucie gumę do siatki skierował Fehr i Pens ponownie odskoczyli na pewne trzybramkowe prowadzenie.
Dalsza część tercji to już tylko i wyłącznie Penguins. W 49. minucie starcia kapitalnym kontratakiem popisał się duet Hagelin i Kessel, który zaprezentował swoją fantastyczną szybkość.
Nie był to jednak koniec bramek. Pod koniec spotkania Pens grali w przewadze, a wówczas do siatki trafił Nick Bonino, który dzisiaj zanotował swój pierwszy w karierze pięciopunktowy wieczór (bramka oraz cztery asysty). Takim samym wyczynem może pochwalić się dzisiaj także Phil Kessel.
W arcyważnym meczu w wielkim stylu pokonujemy Detroit 7:2 i jesteśmy coraz bliżej play-offów. Jutro kolejne bardzo ważne spotkanie przeciwko Rangers, które również trzeba wygrać jeśli myślimy o drugiej pozycji w dywizji.
Detroit Red Wings - Pittsburgh Penguins 2:7 (1:0, 0:4, 0:3)
Bramki i asysty: 9. Athanasiou (Richards, Ericsson), 46. Green (Dacjuk) – 21. Kunitz (Letang, Crosby), 25. Letang (Kessel, Daley), 32. Hagelin (Kessel, Bonino), 36. Kessel (Cole, Bonino), 47. Fehr (Bonino), 49. Hagelin (Kessel, Bonino), 55. Bonino (Kessel, Fehr)
Red Wings:
Mrázek (36. Howard) – Quincey, DeKeyser, Ericsson, Kronwall, Green, Smith – Larkin, Zetterberg, Abdelkader – Mantha, Dacjuk, Helm – Tatar, Sheahan, Nyquist – Richards, Glendening, Athanasiou.
Penguins: Fleury (Murray) – Letang, Daley, Dumoulin, Lovejoy, Schultz, Cole – Hörnqvist, Crosby, Kunitz – Kessel, Bonino, Hagelin – Rust, Cullen, Kühnhackl – Bennett, Fehr, Sheary.



Komentarze