Mecz #48.: Kings vs. Penguins

Po porażce w Anaheim Pingwiny przenoszą się do Los Angeles gdzie dzisiaj zagrają z miejscowymi Kings. Punkty w dzisiejszym spotkaniu ponownie dla podopiecznych Mike'a Sullivan są piekielnie ważne.

Niestety wczoraj po fatalnej drugiej tercji i słabym występie Jarry'ego (choć rzecz jasna nasza defensywa nie była bez winy) przegraliśmy z Ducks 5:3. Pingwiny goniły wynik w trzeciej tercji spotkania, ale na wyrównanie zabrakło czasu. To przerwało serię czterech zwycięstw Pens z rzędu i ponownie stawia nasz zespół w niezbyt komfortowej sytuacji.

Jeśli szukać okazji na rozpoczęcie kolejnego winning streaku to mecz z Kings wydaje się niezłym pomysłem. Los Angeles bowiem ostatnio gra słabo. Przegrało cztery spotkania z rzędu oraz cztery spotkania z rzędu na własnym lodzie. Kings jednak do meczu przystąpią wypoczęci, wczoraj oglądali mecz Pingwinów w telewizji w swoich domach.

Nie wiadomo kto dzisiaj stanie w bramce. Prawdopodobnie Sullivan ponownie postawi na Jarry'ego. Przypomnijmy, że Murray wyjechał na pogrzeb ojca i nie wiadomo kiedy wróci do gry, ale zapewne potrwa to jeszcze przynajmniej tydzień.

Przewidywany skład Penguins:


Tristan Jarry
TRISTAN JARRY

Przewidywany skład Kings:


Jonathan Quick
JONATHAN QUICK

Początek meczu ponownie bardzo późno (lub wcześnie) bo o 4:00 czasu polskiego. Transmisja na NHL.tv, linki do oglądania znajdziecie także na naszym portalu.

Let's Go Pens! 

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.