22 stycznia / godz. 07:49 | Na stronie 211 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 30.12.2018; 18:04 | źródło: n\a
obrazek_news

Hierarchia pingwiniej defensywy

W Pittsburghu wykreowała nam się bardzo ciekawa sytuacja w defensywie. W klubie jest aż dziewięciu zawodników, którzy z powodzeniem mogą rywalizować na poziomie NHL. Miejsc w składzie meczowym jest za to niestety tylko sześć. Pittsburgh znalazł się w sytuacji której tak naprawdę nikt się nie spodziewał. W poprzednim sezonie w obliczu kontuzji mieliśmy problem z obsadzeniem sześciu zawodników w obronie, teraz mamy problem z przesytem. Wszystko to rzecz jasna głównie "wina" Riikoli, który okazał się europejskim objawieniem Pens oraz sprowadzeniem do klubu Marcusa Petterssona. 

W obliczu zbliżającego się powrotu Justina Schultza, który być może powróci do gry w styczniu, Penguins będą zmuszeni do wykonania jakiegoś ruchu. Limit zawodników, których drużyna może mieć aktualnie w składzie NHL to 23 i limit ten jest aktualnie w pełni wykorzystany przez Pens. Powrót Schultza wymusi więc na Rutherfordzie wykonanie ruchu. Pierwszą opcją, niezbyt optymalną, jest zesłanie Granta ponownie do AHL. Pens jednak wówczas będą mieli jedynie 12 napastników w składzie i w razie nagłej kontuzji mogłoby to zmusić klub do grania na 11 napastników. Jest to także sytuacja nieoptymalna bowiem utrzymywanie dziewięciu defensorów w składzie nie ma większego sensu. Jak więc wygląda dzisiaj defensywna hierarcha w Penguins?

TOP 3: Letang, Dumoulin oraz Schultz

Niepodważalne są pozycje Krisa Letanga, Briana Dumoulina oraz Justin Schultza. Ta trójka to core naszej defensywy i zajmują oni na dzień dobry 50% składu meczowego. O pozostałe trzy miejsca walka jest otwarta. 

Wszyscy pozostali defensorzy z resztą lądowali już w tym sezonie przymusowo na trybunach. Sullivan jasno pokazał, że w razie potrzeby i słabej gry będzie testował różne możliwości. Wyjątkiem jest Jack Johnson, który co prawda również był bardzo bliski wizyty na trybunach, ale ostatecznie do tego jeszcze nie doszło. 

4: Jack Johnson

Dla mnie to właśnie Jack Johnson będzie problematycznym zawodnikiem. Według mnie prezentuje się on najsłabiej. Jego gra nie jest równa, owszem miewa on dobre momenty czy nawet całe mecze, ale to nie wystarczy na zagwarantowanie miejsca w składzie. Również Olli Maatta w parze z Johnsonem prezentuje się dramatycznie. Znacznie lepiej gra mu się z jego rodakiem  Juuso Riikolą, z którym tworzy aktualnie naprawdę niezłą formację defensywną. Z drugiej strony odesłanie Johnsona na trybuny byłoby bardzo problematyczne ze strony Rutherforda, który dał Amerykaninowi pięcioletni, przepłacony kontrakt w Pittsburghu. Póki co jednak JJ gra najwięcej minut po Letangu i Dumoulinie i wydaje się być naszym czwartym defensorem w hierarchii. 

5: Olli Maatta

Maatta obok JJ jest chyba najbardziej krytykowanym defensorem w Pittsburghu. Olli oglądał mecze w tym sezonie z wysokości trybun, ale nie trwało to zbyt długo. Aktualnie Maatta tworzy naprawdę niezłą parę z Riikolą, a po powrocie Schultza zapewne wróci do gry z Justinem. 

6: Marcus Pettersson

Nowy nabytek pingwiniej defensywy, który rośnie nam na naprawdę mocną postać w defensywie. Rutherford nie żartował gdy mówił, że Szwed to będzie drugi Dumo w naszych barwach. O tym jak ogromną rolę odgrywa Dumoulin nie trzeba chyba nikomu przypominać. Pettersson podczas swoich pierwszych dni w Pittsburghu imponuje spokojną grą w defensywie z wykorzystaniem swoich nietypowych warunków fizycznych. Marcus to wysoki, ale także niezbyt dobrze zbudowany zawodnik o ogromnym zasięgu rąk. To ostatnie już nie raz uratowało nas przed utratą gola. Moim zdaniem Pettersson w chwili obecnej już wyprzedził Jamiego Oleksiaka w hierarchii defensywnej Pens. 

7: Jamie Oleksiak vs. Juuso Riikola

Dwaj zawodnicy o zupełnie innych parametrach fizycznych i rolach w zespole. Oleksiak to z pewnością zawodnik, który zawsze będzie wykorzystywany przez Sullivana w fizycznych spotkaniach z takimi drużynami jak np. Capitals. Wtedy raczej wygra on rywalizację o skład z Riikolą czy nawet Maattą. 

Riikola w meczu przeciwko St. Louis Blues zdobył swoją pierwszą bramkę na taflach NHL po mocnym, precyzyjnym strzale spod niebieskiej. Trenerzy chcieliby widzieć więcej takich zagrań ze strony Fina. W naszym składzie nie ma zbyt wielu defensorów którzy potrafiliby uderzyć gumę tak jak Riikola. W zasadzie jest to tylko Letang. Juuso jak na razie nie miał większych wpadek i pomyłek, a pamiętajmy, że w NHL gra on dopiero od 3 miesięcy. Może być więc tylko lepiej.

9: Chad Ruhwedel

Ofiarą pingwiniego urodzaju w defensywie zostanie zapewne Chad Ruhwedel, który już teraz został odesłany na conditioning do AHL. Ruhwedel to zawodnik, który w ostatnich sezonach bardzo pomógł nam w chwilach kiedy najważniejsi zawodnicy byli kontuzjowani. Chad był siódmym, a czasami nawet szóstym, startowym defensorem Pens. Te czasy jednak minęły. Aby Ruhwedel mógł grać w AHL bez zajmowania miejsca w NHL musi przejść przez waivers gdzie z pewnością będzie łakomym kąskiem. Szkoda byłoby stracić Chada, ale w chwili obecnej wydaje się, że nie ma innej możliwości niż wysłanie Ruhwedela na waivers.



» wróć do strony głównej Zobacz także M48.: VGK - PIT 7:3 - Słaby mecz w Vegas Mecz #48: Golden Knights vs. Penguins M47.: ARI - PIT 2:3 OT - Wymęczone zwycięstwo w Arizonie Mecz #47: Coyotes vs. Penguins Blandisi najnowszym Pingwinem; Brassard w Blue Jackets?

Komentarze (DISQUS)

comments powered by Disqus
więcej więcej