13 listopada / godz. 23:16 | Na stronie 165 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 11.09.2018; 08:06 | źródło: n\a
obrazek_news

Gdzie jest miejsce Crosby'ego w rankingu legend?

Sidney Crosby skończył początkiem sierpnia 31 lat. Teraz kapitan Penguins jest bliżej 40-stki niż słynnego bycia dzieciakiem. Crosby ma 31 lat, ale wciąż jest w swoim prime time, chce zaprowadzić zespół z Pittsburgha przynajmniej do jeszcze jednego Pucharu Stanleya. Ale jakie jest miejsce Crosby'ego na kartach hokejowej historii po nieco ponad połowie kariery?

To obecnie wciąż najlepszy hokeista na globie. Jego jedynym rywalem o to miano w ostatnim czasie jest Conor McDavid. Liga jest pełna młodych gwiazd, Jewgienija Małkina, Alexa Owieczkina, ale to pomiędzy tymi dwoma zawodnikami toczy się walka o miano tego najlepszego - to nie ulega przynajmniej w tej chwili żadnym większym wątpliwością.

Przed rokiem menadżer Pittsburgh Penguins, Jim Rutherford, zapytany przez dziennikarzami jakie jest miejsce Crosby'ego w hokejowej historii odpowiedział wprost: jest jednym z czterech najlepszych zawodników wszech czasów.

Czy Rutherford może mieć nieco zaburzone zdanie poprzez pracę w Pittsburghu? Tak. Czy Jim miał okazję przez 69 lat swojego życia, w tym większość spędzoną na grze w NHL i dowodzeniu drużynami, zobaczyć wszystkich najlepszych zawodników? Tak.


Święta trójca

Hokejowa święta trójca to kolejno: Bobby Orr, Wayne Gretzky oraz Mario Lemieux. Miejsce numer cztery miałoby należeć do Crosby'ego. Sid nie jest jednak w klasie tych zawodników, to były zupełnie inne czasy, a hokejowa święta trójca odmieniła tą dyscyplinę na zawsze. Gordie Howe był świetnym, był najbardziej "romantycznym" zawodnikiem w historii, niemniej jednak pod względem umiejętności raczej nie stał na równi z Gretzkym i Lemieux. Niemniej jednak:

Orr zmienił hokej nie do poznania i nikt nie powtórzy jego wyczynu

— Osiągnięcia i statystyki Gretzky'ego zrobiły z całej ligi pośmiewisko i już na zawsze tak pozostanie

Lemieux jest największym hokejowym talentem świata, liczba punktów zdobytych na mecz była w przypadku Mario niemal identyczna jak Gretzky'ego

Jak Crosby prezentuje się w zestawieniu z tymi trzema legendami?


Liczby

Crosby w statystyce punktów zdobytych na mecz plasuje się na szóstym miejscu w historii NHL ze swoim 1.29 punktu na mecz. Kto jest nad nim? Gretzky, Lemieux, Mike Bossy, Orr i Marcel Dionne.

Czterech z pięciu wyżej wymienionych zawodników - Orr jest wyjątkiem - swoje kariery rozgrywało w czasach kiedy liga rozegrała osiem z 14 najbardziej obfitych pod względem bramek sezonów. Czasy te minęły bezpowrotnie.

Crosby nie miał okazji gry w "starego hokeja". Tylko jeden z 13 sezonów Sida znalazł się w zestawieniu 47 najbardziej bramkostrzelnych sezonów w historii ligi. Granie przez lata w dywizji przeciwko Brodeurowi i Lundqvistowi z pewnością też nie ułatwiało mu sprawy.

To wszystko czyni jego wynik - 1.29 punktu na mecz - więcej niż imponującym. Nie zapominajmy też, że w latach 2010-13 Crosby z powodu kontuzji nie rozegrał 113 meczów. To ogromna dawka hokeja i okazja na poprawienie tak już imponującej statystyki.


Osiągnięcia 

Mike Babckock nazwał Crosby'ego "seryjnym zwycięzcom" po finale Pucharu Świata w 2016 roku. To jedno z lepszych określeń Sida.

Crosby nie ma już co wygrać na hokejowych wyżynach. Puchary Stanleya, Mistrzostwo Świata, Mistrzostwo Świata Juniorów, Puchar Świata, Igrzyska Olimpijskie - Crosby wszystko to już wygrał. Niektóre z tych rzeczy kilkukrotnie.

Sid ma przed sobą jeszcze wiele sezonów w Pittsburghu, a już teraz pod względem pucharów wyprzedził Lemieux oraz Orra. Jest tylko za Gretzkym.

Do tego dwa Conn Smythe Trophy. Nawet ubiegłej wiosny kiedy to Pens wyraźnie nie byli gotowi do walki z Capitals, Sid w 12 meczach play-off zdołał wyskubać 21 punktów. To zawodnik, na którego można liczyć w najważniejszych momentach.

Pewnie, ocenianie zawodnika po ilości mistrzowskich tytułów nie jest najbardziej fair, ale Crosby w historii zapisuje się jako zawodnik, który potrafił poprowadzić drużynę do zwycięstwa oraz pierwszego w XXI wieku obronionego trofeum.

Na arenie międzynarodowej

Kiedy oceniamy najlepszych zawodników w historii warto także zerknąć na ich wyczyny na arenie międzynarodowej podczas reprezentowania swojego kraju. Tam ci zawodnicy się wybijają. Występ Lemieux i Gretzky'ego przeciwko sowieckiej maszynie w 1987 roku na Pucharze Kanady, występ Dominika Haska na Igrzyskach Olimpijskich w 1998 roku...

Międzynarodowe CV Crosby'ego także jest bez skazy.

Sid strzelił jednego z najbardziej istotnych goli w historii tego sportu kiedy to dał złoty medal Kanadzie na Igrzyskach Olimpijskich na ich terenie pokonując w dogrywce golkipera Stanów Zjednoczonych. Cztery lata później w Soczi poprowadził Kanadę jako kapitan do kolejnego złota. Poprowadził także Kanadyjczyków do złota na Mistrzostwach Świata w 2015 roku dołączając tym samym do Triple Gold Club.

Na Pucharze Świata w 2016 roku zaliczył 11 punktów w 9 meczach i także był jednym z najbardziej istotnych zawodników ekipy spod znaku Klonowego Liścia.

Czy Kanada wygrałaby wszystkie te tytuły bez Crosby'ego? Może, ale tego nie wiemy. Wiemy, że Sid jest bez wątpienia jednym z najlepszych zawodników w historii międzynarodowych rozgrywek. Z pewnością jest to temat do dobrych zakładów dlatego sprawdź stronę zaklady-bumacherskie.com.

Co prócz tego? Crosby wygrał już MVP w wieku 19 lat, był to sezon 2006-07. Można się kłócić, że przez pierwsze sezony Owieczkin grał na tym samym poziomie co Crosby, oraz, że teraz McDavid jest lepszy od niego. Może. Popatrzmy jednak na większy obraz - Crosby robi to przez ponad dekadę. Przez ponad dekadę kolejno inkasuje kolejne mistrzowskie tytuły i trofea indywidualne. Czy ktoś w historii hokeja potrafił to zrobić? Być najlepszym przez ponad dekadę?

Gretzky rządził ligą od 1980 do 1988 roku, potem prześcignął go Lemieux. Lemieux był najlepszym gościem w lidze do 1997 roku bo jego zdrowie nie pozwalało mu na kontynuowanie kariery. Historia Orra jest podobna do Lemieux.

Gdzie jest więc miejsce Crosby'ego? Sid powinien być hokejową legendą i już ją jest. Ustawianie hokejowych legend w ranking nie jest łatwe, ale kapitan Penguins z pewnością jest bliski szczytu.

» wróć do strony głównej Zobacz także Mecz #16: Devils vs. Penguins M15.: PIT - ARI 4:0 - Seria porażek przełamana Mecz #15: Penguins vs. Coyotes M14.: WSH - PIT 2:1 - Bolesna porażka Mecz #14: Capitals vs. Penguins

Komentarze (DISQUS)

comments powered by Disqus
więcej więcej