19 października / godz. 06:32 | Na stronie 166 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 12.10.2018; 03:50 | źródło: n\a
obrazek_news

M3.: PIT - VGK 4:2 - Pierwszy pingwini hat-trick Kessela!

Pittsburgh Penguins 4:2 Vegas Golden Knights

Jest drugie zwycięstwo Pingwinów w tym sezonie. Podopieczni Mike'a Sullivana pokonali Vegas Golden Knights 4:2. Naturalnego hat-tricka zaliczył Phil Kessel, a Juuso Riikola zanotował swój pierwszy występ na taflach NHL. Gola zdobył także Jake Guentzel.

Vegas w ataku

Pierwsza tercja spotkania nie była zbyt dobra w wykonaniu Pingwinów. Vegas dominowało, od początku rzuciło się do ofensywy, ale tam znacznie lepiej niż w poprzednich spotkaniach grała nasza defensywa. W bramce Pingwinów bardzo solidnie prezentował się DeSmith.

Strzelanie mimo tego rozpoczęli jednak goście. W 7. minucie spotkania golkipera Pens pokonał Nosek i było 1:0.

Na pingwinią odpowiedź nie trzeba było jednak zbyt długo czekać. Chwilę po tym Phil Kessel popisał się świetnym strzałem z nadgarstka zaraz po odegraniu gumy ze wznowienia przez Małkina i mieliśmy już remis, a jak później się okazało był to początek strzeleckiego festiwalu Penguins.

Na wyróżnienie już po pierwszej tercji spotkania zasłużył Juuso Riikola. Riikola odesłał Maattę na trybuny i w swoim pierwszym meczu NHL w karierze prezentował się bardzo dobrze. Grał odważnie, angażował się także w ofensywne akcje, jego gra naprawdę wyglądała imponująco. Maatta w obliczu takich występów Riikoli może mieć spory problem.

Kessel show

Druga tercja swoim przebiegiem przypominała drugą połowę pierwszej odsłony, ale w 30. minucie spotkania otworzył się worek z pingwinimi golami. Właśnie wtedy Kessel otrzymał świetne podanie od Małkina i znalazł się w sytuacji sam na sam z Subbanem. Co jak co, ale takiej okazji Phil zmarnować nie mógł i dał nam prowadzenie.

W 36. minucie spotkania Kessel otrzymał niemal identyczne podanie, ale tym razem od Hagelina i ponownie znalazł się sam na sam z golkiperem Vegas i raz jeszcze go pokonał. Phil tym samym zaliczył pierwszego w swojej karierze naturalnego hat-tricka, a szóstego w ogóle. Co za występ ze strony Kessela.

To nie był koniec bramek Penguins w tej tercji. Pod koniec odsłony świetną akcją popisała się nasza pierwsza linia i Guentzel po podaniu Crosby'ego dał Pens trzybramkowe prowadzenie. Po 40. minutach Pens prowadzili więc 4:1, a spora w tym była zasługa DeSmitha, który kilkukrotnie cudem ratował nas przed utratą gola.

Walka rycerzy

W trzeciej tercji widać było, że Pingwiny wyjechały z zamiarem obrony wyniku i ostrożnej gry. Po raz kolejny w bramce świetnie spisywał się DeSmith, a para defensywa Riikola  Oleksiak pracowała na miano najlepszej w tym spotkaniu. 

Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry DeSmitha pokonali zawodnicy z Vegas i szykowała nam się gorąca końcówka mimo przewagi dwóch bramek. Golden Knights grali nawet w przewadze, ale na szczęście nic złego się już nam nie przytrafiło. Ostatecznie Penguins wygrali z Vegas 4:2 i dopisali cenne dwa punkty do swojego konta. 

Kolejne spotkanie Penguins rozegrają w sobotę z Montreal Canadiens. Będzie to zarazem pierwszy mecz w sezonie na wyjeździe. 

Pittsburgh Penguins  Vegas Golden Knights 4:2 (1:1, 3:0, 0:1)

Bramki i asysty: 9. Kessel (Malkin), 30. Kessel (Malkin, J. Schultz), 36. Kessel (Hagelin, Malkin), 37. Guentzel (Crosby, J. Schultz) – 7. Nosek (Marchessault, W. Karlsson), 54. R. Smith (Marchessault)

Penguins:  DeSmith (Jarry) – Dumoulin, Letang, J. Johnson, J. Schultz, Oleksiak, Riikola – Guentzel, Crosby, Hörnqvist – Hagelin, Malkin, Kessel – Simon, Brassard, Rust – Cullen, Sheahan, Sprong.

Golden Knights: M. Subban (M.-A. Fleury) – Theodore, Engelland, McNabb, C. Miller, Merrill, Holden – Marchessault, W. Karlsson, R. Smith – Pacioretty, Haula, Nosek – Carpenter, Eakin, Hyka – Carrier, Bellemare, Reaves.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej