22 października / godz. 06:34 | Na stronie 470 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 05.10.2017; 09:24 | źródło: n\a
obrazek_news

M1.: PIT - STL 4:5 OT - Punkt na początek

Pittsburgh Penguins 4:5 St. Louis Blues

Mistrzowski baner podniesiony. Penguins na inaugurację sezonu przegrywają na własnym lodowisku po dogrywce z St. Louis Blues 5:4. Bramki dla Pens zdobywali Maatta, Schultz, Crosby oraz Sheary. 

Wyrównana tercja

Pierwsza odsłona spotkania toczyła się w bardzo wyrównanym tempie. Obydwie drużyny oddały taką samą ilość celnych strzałów na bramkę rywala. Strzelanie rozpoczęły Pingwiny, które już w 7. minucie objęły prowadzenie po świetnym strzale Schultza spod niebieskiej. Zasłonięty Allen nie miał w tej sytuacji zbyt wiele do powiedzenia.

Odpowiedź Blues na to trafienie była jednak niemal natychmiastowa. Niespełna dwie minuty później goście rozegrali kapitalną akcję w stylu tic-tac-toe i Murray po raz pierwszy w sezonie był zmuszony do wyciągnięcia gumy z własnej bramki. Pod koniec pierwszej odsłony Pens grali w osłabieniu i stracili kolejnego gola po strzale Parayko. Takim spodobem Pens przegrywali po 20. minutach gry 2:1.

Ambitna gra Pens

W drugiej tercji spotkania widać było, że Pingwiny chcą jak najszybciej doprowadzić do remisu. Utrudniały to jednak głupie kary zdobywane m.in. przez Crosby'ego. Pittsburgh ciężko pracował i do remisu zdołał doprowadzić w 33. minucie meczu kiedy to inny z defensorów popisał się swoimi snajperskimi umiejętnościami spod linii niebieskiej - tym razem był to Olli Maatta.

Remisowy rezultat nie utrzymał się jednak zbyt długo. Chwilę po tym Blues ponownie skutecznie odpowiedzieli na bramkę Pens. Pietrangelo podczas gry 4 na 4 w dosyć kontrowersyjnej sytuacji, w której przytrzymywany był Dumoulin wykorzystał brak defensywy Penguins i ładnym strzałem wpakował krążek do siatki Murraya.

W drugiej tercji spotkanie pierwsze okazje na zdobycie bramki miało nasze powerplay, ale ostatecznie niewiele z tego wynikło i Pens na przerwę ponownie zjeżdżali ze stratą jednego gola.

Udany powrót

Na początku trzeciej tercji spotkania do siatki Penguins trafił Stastny i wydawało się, że będzie ciężko odwrócić losy tego starcia. Pens pokazali jednak charakter i w dwie minuty doprowadzili do remisu. Wpierw w 53. minucie starcia swoje pierwsze trafienie w sezonie zaliczył Crosby.

Niespełna minutę po tym guma ponownie wylądowała w siatce Allena tym razem za sprawą Sheary'ego. Asystę przy tej bramce Penguins zaliczył McKegg, który rozgrywał świetne zawody i stworzył w meczu kilka dogodnych sytuacji.

Takim sposobem dotrwaliśmy do dogrywki gdzie jednak lepsi okazali się goście. Pietrangelo zaliczył złotego gola i to St. Louis wynosi z tego spotkania dwa punkty. Pingwiny muszą zadowolić się jednym oczkiem.

Już dzisiaj drugie spotkanie sezonu. Pens na wyjeździe zagrają z Chicago Blackhawks. 

Pittsburgh Penguins - St. Louis Blues 4:5 OT (1:2, 1:1, 2:1 - 0:1), 

Bramki i asysty: 7. J. Schultz (Crosby, Guentzel), 33. Määttä (Rust, Malkin), 54. Crosby (Guentzel, Malkin), 55. Sheary (McKegg, Rust) – 9. B. Schenn (Gunnarsson, Schwartz), 18. Parayko, 36. Pietrangelo (Sobotka, Stastny), 44. Stastny (Sobotka, Tarasenko), 62. Pietrangelo (B. Schenn, Schwartz)

Penguins: M. Murray – Letang (A), Dumoulin, J. Schultz, Määttä, Cole, Hunwick – Sheary, Crosby (C), Guentzel – Kessel, Malkin (A), Rust – Kühnhackl, McKegg, Hagelin – Reaves, Rowney, S. Wilson.

Blues: Allen – Pietrangelo (C), Edmundson, Parayko, Gunnarsson, Bortuzzo, Dunn – Tarasenko (A), Stastny, Sobotka – Jaškin, B. Schenn, Schwartz (A) – T. Thompson, Sundqvist, Pääjärvi – Thorburn, Brodziak, Upshall.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej