17 grudnia / godz. 20:40 | Na stronie 181 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 03.12.2017; 03:48 | źródło: n\a
obrazek_news

M28.: PIT - BUF 5:1 - Weekend za cztery punkty

Pittsburgh Penguins 5:1 Buffalo Sabres

Weekend na plus w wykonaniu Penguins. Dwumecz z Sabres zakończony z maksymalną ilością punktów. Kolejne świetne zawody rozegrał Tristan Jarry, a Pens pokonali Sabres 5:1 po bramkach Małkina, Hornqvista, Hagelina oraz Kessela. 

Słabe powerplay

Przed meczem dotarła do nas informacja, że po raz drugi z rzędu w pingwiniej bramce pojawi się Tristan Jarry. Trener Sullivan argumentował to faktem iż Jarry w tym sezonie rozegrał mało spotkań przez co na pewno ma siły do rozegrania kolejnego spotkania zaledwie dzień po ostatnim występie.

W pierwszej tercji Jarry ponownie spisywał się bardzo dobrze. Szczególnie na początku meczu kiedy to Sabres przycisnęli defensywę Pens i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji. Dobrą grę Szabli przerwały jednak kary, których była masa.

Penguins w pierwszej tercji spotkania aż trzy razy grali w przewadze, ale żadnej z tych okazji nie zdołali wykorzystać. Szczególnie dwie pierwszy gry w przewadze w wykonaniu Pittsburgha były fatalne bowiem nasi zawodnicy nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę. Po tym spotkaniu z pewnością nasze statystyki gry w powerplay ulegną pogorszeniu. Szkoda bo póki co mamy drugie najlepsze powerplay w lidze.

Co nie udało się w powerplay, udało się podczas gry 5 na 5. Pod koniec pierwszej tercji spotkania z dobrą kontrą po podaniu Guentzela ruszył Małkin, który ładnym strzałem z nadgarstka pod poprzeczkę pokonał Johnsona i dał prowadzenie Pingwinom. Po 20. minutach gry Pens schodzili więc do szatni z prowadzeniem.

Przełamanie Hagsa

W drugiej tercji spotkania Pingwiny sporo pograły w osłabieniu. Sabres rozgrywali naprawdę niezłe przewagi, ale albo ich strzały były blokowane przed bramką albo świetnymi interwencjami popisywał się Jarry. Szable były bezradne i nie mogły skierować krążka do bramki Pingwinów. 

Problemów ze zdobywaniem goli nie mieli za to Penguins. W 26. minucie spotkania na 2:0 podwyższył Hagelin, który fantastycznie wyczekał golkipera Sabres i pokonał go gdy ten leżał już na lodzie. Była to pierwsza bramka dla Szweda od 20 spotkań. Długo wyczekiwane przełamanie Hagsa.

Czas płynął, obydwie drużyny stwarzały sobie dobre sytuacje, ale wynik nie ulegał zmianie. Spora zasługa w tym właśnie naszego młodego golkipera, który zanotował kilka efektownych sytuacji, między innymi zatrzymał Kane'a w sytuacji sam na sam. Jarry jak na razie prezentuje naprawdę imponującą grę. 

W ostatnich minutach drugiej tercji spotkania Penguins pograli ponownie w przewadze. Pittsburgh grał 4 na 3 i do siatki wówczas gumę zdołał skierować Hornqvist, który wykorzystał dobre nagranie krążka od Crosby'ego. W taki sposób po 40. minutach gry Pens prowadzili pewnie 3:0.

Seria zakończona

Niestety w tym spotkaniu Pingwinom nie udało dowieźć czystego konta do samego końca meczu. W 52. minucie spotkania Pominville pokonał Jarry'ego i w ten sposób zakończyła się fatalna seria Sabres 11 tercji bez strzelonej bramki. Ten niechlubny rekord to zapewne jedna z najgorszych serii jaką widzieliśmy w tym sezonie.

Bramka dla Sabres zmotywowała Pingwiny do lepszej gry i chwilę po tym swoją klasyczną bramkę strzelił Kessel. Phil wjechał prawą stronę do tercji ataku i snajperskim uderzeniem pewnie pokonał Johnsona. Pens ponownie wysunęli się na trzybramkowe prowadzenie.


W ostatnich sekundach spotkania do pustej bramki gumę skierował jeszcze Crosby i ostatecznie Pens pokonali Sabres 5:1. Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu naszej drużyny. 

Teraz przed Pingwinami dwa dni odpoczynku. Kolejne cztery mecze Pens rozegrają na własnym lodzie. Najbliższe z nich we wtorek z New York Rangers.

Pittsburgh Penguins  Buffalo Sabres 5:1 (1:0, 2:0, 2:1)

Bramki i asysty: 19. Malkin (Guentzel, Määttä), 26. Hagelin (Rust, Sheahan), 39. Hörnqvist (Crosby, Letang), 54. Kessel (Malkin), 59. Crosby (Hornqvist, Letang) - 52. Pominville (Eichel, E. Kane)

Penguins: Jarry (DeSmith) – Letang (A), Määttä, Dumoulin, Hunwick, J. Schultz, Cole – Hörnqvist, Crosby (C), Sheary – Kessel, Malkin (A), Guentzel – Rust, Sheahan, Hagelin – Reaves, Rowney, Kühnhackl.

Sabres: Ch. Johnson (Lehner) – Ristolainen, Scandella, Beaulieu, Bogosian, McCabe, Gorges – S. Reinhart, Eichel (A), E. Kane – Okposo (A), R. O'Reilly (A), Nolan – Pominville, Criscuolo, B. Pouliot – Moulson, Girgensons, Jo. Larsson.

Sędziowali: Walsh, Hebert – Sericolo, Heyer.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej