22 listopada / godz. 19:29 | Na stronie 227 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Kamil Sudoł 06.06.2017; 09:05 | źródło: n\a
obrazek_news

SCF M4.: NSH - PIT 4:1 - Seria wyrównana

Nashville Predators 4:1 Pittsburgh Penguins

Kolejne słabe spotkanie Penguins i z przewagi nie zostało już nic. Rywalizacja wraca do Pittsburgha przy remisie. Penguins przegrali dzisiejszej nocy 4:1. Jedyną bramkę dla Pens zanotował Sidney Crosby.

Wyrównana walka

Po katastrofalnym pierwszym spotkaniu w Nashville, Pingwiny musiały zmienić swój plan gry przeciw mocno zmotywowanemu rywalowi. Tak jak można było się tego spodziewać, od pierwszych minut gry obydwie drużyny narzuciły sobie kontaktowy styl gry, przez co aż przez 5 minut nie doszło do strzału na żadną z bramek.

W 7 minucie doszło do poważnego błędu Dumoulina, który „podał” Forsbergowi znajdującego się tuż przed golkiperem Pens, jednak na szczęście golkiper Pens popisał się świetnym refleksem blokując strzał Szweda.

Chwilę później na ławce kar wylądował Hornqvist, jednak bardzo dobra gra defensywy Pens w trakcie osłabienia uniemożliwiła gospodarzom skuteczne rozegranie akcji pod bramką Murraya.

Bardzo dobrą okazję miały Pingwiny w 10 minucie po odegraniu Crosbyego do Rusta, który był centymetry od pokonania Rinne. To nie była jedyna akcja, gdyż swoje szanse mieli również Malkin oraz Hagelin.

Dwie minuty wystarczyły, aby sytuacja na lodzie zmieniła się o 180 stopni w krótkim odstępie czasu zmieniając wynik spotkania. Najpierw bliski zdobycia bramki był Neal, a chwilę później bezbłędnie zachował się Jarnkrok dobijając strzał Smitha.

Po stracie gola, Pingwiny od razu rzuciły się do odrabiania strat i wykorzystując moment zagapienia obrony bezlitości to wykorzystali. Doskonałe podanie Dumoulina trafiło pod kij Crosbyego, który w akcji sam na sam zmylił Rinne, a następnie umieścił krążek w bramce.

 Atak Drapieżników

Tuż przed przerwą Pingwiny otrzymały szansę na powerplay, jednak kontynuując grę w drugiej tercji nie potrafili jej wykorzystać pomimo kilku doskonałych szans Guentzela. Pressing ze strony przyjezdnych dawał kolejne szanse, a najlepszą z nich miał Kunitz będąc sam na sam z Rinne z której zwycięsko wyszedł ten drugi.

Niestety Pingwiny na własnej skórze przekonały się, że niewykorzystane okazje mszą się ze zdwojoną siłą. Chwilę po akcji Kunitza po indywidualnej akcji drugą bramkę dla Predators strzelił Gaudreau.

Obrona Penguins miała problem z nadążeniem za atakującymi Drapieżnikami co doprowadziło do kolejnego osłabienia w tym meczu. Okres nerwowych dwóch minut to doskonałe interwencje Murraya i desperacka postawa w defensywie.

Ospała gra Pens w tercji neutralnej kolejny raz doprowadziła do starty bramki. Arvidsson uciekając wszystkim obrońcom dopadł krążka a następnie znalazł słaby punkt Murraya podwyższając wynik na 3:1.

Do przerwy gospodarze dominowali w każdym aspekcie gry i tylko chwilami Pingwiny okazywały swoją obecność na lodzie.

Zagubiona skuteczność

Gra Penguins w pierwszych minutach ostatniej tercji pozostawiała sporo do życzenia. Głupie straty we własnej tercji obronnej oraz niewykorzystane szanse pod bramką Drapieżników tylko bardziej pompowały drużynę gospodarzy, która z minuty na minutę atakowała coraz agresywniej.

Pomimo niekorzystnych warunków Pens starali się strzelić kontaktową bramkę, a najbliżej tego wyczynu był Malkin oraz Sheary.

W momencie gdy atak i obrona Pens zawodziły na całej linii, Murray mając ręce pełne roboty ratował swój zespół przed kolejną, wysoką porażką.

Sullivan nie potrafił odpowiednio ustawić drużyny, aby ta skutecznie walczyła o zwycięstwo i pomimo wprowadzeniu dodatkowego zawodnika, Pingwiny straciły kolejną bramkę co przypieczętowało ich porażkę aż 4:1.

Nashville Predators - Pittsburgh Penguins 4:1 (1:1, 2:0, 1:0)

Bramki i asysty: 15. Järnkrok (C. Smith, Watson), 24. F. Gaudreau (Ellis, Zolnierczyk), 34. Arvidsson (Fisher, Neal), 57. Forsberg (Ekholm, P. K. Subban) – 16. Crosby (Dumoulin)

Predators: Rinne (Saros) – Ellis, Josi (A), Ekholm, P. K. Subban, Y. Weber, Irwin – Åberg, Sissons, Forsberg – Neal (A), Fisher (C), Arvidsson – C. Smith, Järnkrok, Watson – Zolnierczyk, F. Gaudreau, Parenteau.

Penguins:  M. Murray (M.-A. Fleury) – Hainsey, Dumoulin, Daley, J. Schultz, Määttä, Cole – Rust, Crosby (C), Guentzel – Hörnqvist, Malkin (A), Hagelin – Kessel, Cullen, Kunitz (A) – Archibald, Rowney, Sheary.

Stan serii: Tied  2-2.

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej